Blog > Komentarze do wpisu

Francuskie pieczywo

"Jeśli doznałeś niemiłego uczucia, że ktoś rzucił na ciebie urok, remedium znajdziesz w najbliższej bulangerie. Owiń kawałek chleba w czystą białą serwetkę i daj go pierwszej napotkanej rankiem osobie. Urok zostanie zdjęty."

Peter Mayle i Gerard Auzet, Wyznania francuskiego piekarza / Conffessions of French Baker, przeł. Wioletta Dobrosz, s.104, Prószyński i S-ka SA, Warszawa 2008.

O chleb ludzie się modlą "Chleba naszego powszedniego", na strajkowych i rewolucyjnych sztandarach domagają się "Chleba i pracy", szacunek do niego zawarty jest w przysłowiach i wierszach "Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba / Podnoszą z ziemi przez uszanowanie / Dla darów Nieba...", tworzą Muzeum Chleba jak to w Radzionkowie. To chyba jedyna potrawa, która się nigdy nie znudzi. Mój ulubiony - to razowiec z foremki, ale nie każdy, bo mam swoje ulubione piekarnie. Pieczywo pszenne jem rzadko.

Popularyzator życia cudzoziemców w Prowansji, Peter Mayle, zredagował niewielką książeczkę ku czci francuskich piekarzy, a przede wszystkim właścicieli swojej ulubionej - rodziny Auzet. Zwrócił uwagę na rytm pracy piekarni, dwa wypieki w ciągu dnia, które trafiają do sklepu, gdyż Francuzi nade wszystko lubią świeże pieczywo. Oprócz krótkiej historii rodziny można odnaleźć wiele ciekawostek. We Francji istnieli wędrowni piekarze, którzy świadczyli swoje usługi w wypiekaniu pieczywa ludności wiejskiej - byłam zaskoczona tym faktem. Każdy właściciel piekarni marzy o tym, by uzyskać tytuł Meilleur Ouvrier de France - piekarza nad piekarzami. Z Francją kojarzy się też croissant, który narodził się w 1920 roku, ale jego historia sięga do Austrii czasu odsieczy wiedeńskiej. 26.08.1683 piekarze pracujący na nocną zmianę odkryli tureckich żołnierzy zakładających ładunki wybuchowe pod umocnieniami obronnymi miasta, ratując miasto. Aby uczcić zwycięstwo, upiekli chleb w kształcie księżyca z flagi tureckiej i to był pierwszy croissant. Francuscy piekarze są solidarni i dlatego wielkie było oburzenie, gdy hipermarkety zaczęły sprzedawać bagietki po niższej cenie. Takich ciekawostek i zwyczajów jest więcej w tej książeczce obyczajowo-kulinarnej. Znaczną jej część zajmują przepisy na domowy wypiek chleba, np. chleb z roquefortem, chleb tymiankowy, chleb rybaka itp. Ja na pewno nie będę zajmowała się pieczeniem, wolę smakować.

piątek, 27 lutego 2009, nutta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/02/27 22:24:32
Mam tą książeczkę u mnie na półce. Pięknie wydana, zachwyca mnie jej dopracowanie detali. Jednak trochę się nią zawiodłam, liczyłam na więcej historii, anegdotek, ciekawostek. Sporo, moim zdaniem ciekawych przepisów na pieczywo jest ogromnym jej plusem, jednak czuję niedosyt. Gdy przeczytałam moja dusza smakosza krzyczała : "Chcę więcej!" ;)
-
2009/02/28 14:12:01
Ja ją traktuję jako ciekawostkę wydawniczą. Czuję niedosyt szerszego spojrzenia, chociaż rozumiem, że reklamuje konkretną ulubioną piekarnię.
-
2009/02/28 23:07:38
jej, dopiero co ją przeczytałam;)) Judytta mi ją wysłała w prezencie. Bardzo się głodna na rozmaity chleb robiłam podczas lektury.
-
2009/03/01 10:10:31
Chiaro, szkoda, że książka nie pachnie chlebem;) Chciałabym spróbowac chleba szafranowego, który ponoć idealnie pasuje do bouillabasse.