|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Wyspa to domLiteratura na peryferiach - wyzwanie Ostatnio czytałam na blogu Chiary o powracających greckich marzeniach, a nawet o poczuciu szczęścia, które też spełniłoby się na greckiej wyspie. Tak, wyspy mają jakiś urok. Ja wprawdzie zwiedziłam niewiele z nich, bo nasz Wolin, Rodos, Syme i Sycylię, lecz wyobrażam sobie codzienne życie, jakiś wewnętrzny spokój, który tam można pozyskać. To jak marzenia zapisane w wierszu Gałczyńskiego A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź (...) myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.
Narrator wypowiadający się w liczbie mnogiej nie ma wieku, jest ojcem, człowiekiem w średnim wieku, starcem równocześnie, to taki wyspiarski everyman. Trwa na wyspie jak strażnik przeszłości, tradycji, lokalnych nazw. Książka opatrzona jest słowniczkiem wyrazów, który ułatwia rozumienie. Dużo tu słów z języka włoskiego. Nie wiedziałam, że i tu gra się w balote czyli bocce, boule, uciążliwy jest jugo, jak sycylijskie sirocco. Nasuwa się myśl o tym, jak wiele łączy Chorwację z Grecją i Włochami. Polecam tę małą prozę, by zaznać smaków Południa, zastanowić się nad motywem opuszczenia, zagłębić się w wyspę letnią, ale i zimową. ______________________ Senko Karuza, Przewodnik po wyspie / Vodic po otoku, przeł. Barbara Kramar, wyd. I, s. 128, Spółdzielnia Wydawnicza "Czytelnik", Warszawa 2008. poniedziałek, 21 września 2009, nutta
TrackBack
Komentarze
chiara76
2009/09/22 10:44:03
oj, jak fajnie brzmi ta książka...w ogóle, to pierwsze słyszę o niej, no proszę...smakowicie zabrzmiała...tak południowo, to lubię...
2009/09/22 19:19:50
Chiaro, jest warta uwagi. Nie ma w sobie nic z przewodnika turystycznego. Do wielokrotnego podczytywania.
2009/09/29 15:48:14
Judytto, mnie zachwyciła treścią, spojrzeniem na wyspiarską rzeczywistość, uroczą zwyczajnością. To sztuka pisać o sprawach istniejących na co dzień.
|