Blog > Komentarze do wpisu

Zafón

Carlos Luis Zafón, pisarz hiszpański, zawojował nasz rynek czytelniczy pierwszą powieścią, Cieniem wiatru, potem pojawiły się zdjęcia Barcelony nawiązujące do wymienionego utworu  a oddające jego nastrój (niestety, nie przypominam sobie tytułu i autora). Po długich oczekiwaniach autor zaskoczył kontynuacją barcelońskiej opowieści w Grze anioła, tomie opasłym dla miłośników długiego czytania, a ostatnio Mariną, pierwszym polskim wydaniem.

Opinie dotyczące Cienia wiatru były różne, od zachwytów aż do negacji wartości tej literatury. Wiadomo, ilu czytelników, tyle opinii. Ja przeczytałam ją dawno temu, bo w chwili ukazania się powieści, a był to luty 2005 roku (to dobry miesiąc na taką literaturę). Pomysł tajemniczego miejsca dla wybranych - Cmentarza Zapomnianych Książek (spodobała mi się nazwa), był zajmujący i oddziaływał na wyobraźnię. Mnie jeszcze zainteresowało tło wydarzeń, wojna domowa i represje czasów frankistowskich, które są przejmujące  i stopniowo odkrywane przed czytelnikiem.

Teraz otrzymałam dwie pozostałe powieści. Zacznę od Mariny. To czwarta powieść w dorobku Zafóna po trzech powieściach młodzieżowych. Na okładce pisze, że znajdziemy się w Barcelonie lat osiemdziesiątych minionego wieku wśród podupadających secesyjnych pałacyków, nawet pojawić się ma motyw cmentarny. Z kolei w przedmowie do wydania z 2008 roku autor napisał: "... czytelnicy wszelkiej maści potrafią coś odnaleźć na jej stronach, docierając do tych zakamarków duszy, o których mówi Óskar, narrator Mariny."

sobota, 28 listopada 2009, nutta

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/11/28 21:45:51
Jestem ciekawa Twojej opinii, zwłaszcza o "Marinie". Zafon ma swój urok, ale nie jest to dla mnie jakieś pisarskie guru ;) Powieść młodzieżowa rządzi się jednak trochę innymi prawami i wydaje mi się, że mogłabym bardziej Zafona docenić na tym polu.
-
2009/11/29 16:14:12
Ja dotychczas przeczytałam "Cień wiatru". Przeczytałam ją jednym tchem, nie mogąc się oderwać. Teraz na półce czeka na mnie "Gra anioła" i obiecałam sobie, że do czasu, aż jej nie przeczytam nie kupię "Mariny". Zobaczymy jak dlugo wytrzymam w tym postanowieniu.
-
2009/11/29 19:31:04
Lilithin, klimat powieści ma swój urok - zbliżam się do końca :)

Claudete, może Grę anioła przeczytam jeszcze w tym roku. Trudno zdecydować o tym, bo czas przedświąteczny wymaga i innych zaangażowań.
-
2009/12/01 09:56:53
Witaj :)

Nie czytałam pozostałych książek Zafona, ale z pewnością kiedyś po nie sięgnę. W tej chwili obawiam się lekko, aby sobie nie zepsuć w miarę dobrego o nim zdania. No może nie do końca jestem jego wielką fanką, nic z tych rzeczy, szczerze powiedziawszy zawiodłam się na Cieniu wiatru, ale pomimo to uważam, że pisze bardzo pięknie.

pozdrawiam serdecznie :)
-
2009/12/02 22:09:45
Zgadzam się, styl jest przyjemny w czytaniu.
-
Gość: potargany, aka13.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/05 17:59:28
przeczytałem "Marinę" . Jestem rozczarowany .