Blog > Komentarze do wpisu

By nie zamykać oczu

W centrum uwagi Herty Müller jest zawsze człowiek. Przygląda mu się z wszystkich ston, wykorzystując swoje rumuńskie i niemieckie doświadczenia i obserwacje. Co ciekawe, obie nacje łączą poglądy i postawa wobec obcych. Azylant dla pewnej grupy Niemców to nierozpoznane zło, źródło strachu, lęku i obaw. Oskarżenia pozbawione logiki, zadufanie powodują, iż przychylnie patrzy się na powrót młodych neonazistów. Cierpienie nie uszlachetnia, czego przykładem jest postawa Rumunów po upadku komunizmu wobec Romów, ludzi drugiej kategorii. Jest coś takiego w człowieku, że nie akceptuje drugiego, bo nie jest stąd, bo chce się dać komuś odczuć, że jest gorszy, niepożądany, nie ma prawa takiego jak ja. Postawy takie są widoczne nie tylko w krajach bogatych, ale i tych, które wybiły się na demokrację, a przykład narodów byłej Jugosławii potwierdza ważność problemu w czasie wojny.

Eseje dotykają też ludziej obłudy. W Rumunii Ceaucescu sprzedawano choinki dopiero w styczniu, ale notable mogli w swoich domach świętować "po chrześcijańsku". Kobiety były traktowane jak krowy rozpłodowe, ale dla osób u steru aborcje były dozwolone. Obłudne były zasady familjarności władzy wobec społeczeństwa. Ukazywane relacje społeczne zakładały donosicielstwo i kolaborację.

Eseje dotykają wielu problemów, ukazują postawy mające wymiar uniwersalny. Są nie tylko kronikarskim zapisem dla historii, lecz i ostrzeżeniem przed zgodą na powrót w zupełnie odmłodzonej postaci.

Herta Müller tak pisze, że mimo iż często przeskakuje z tematu na temat, przeplatając główny wątek dygresjami, przykuwa uwagę i ułatwia układanie owych fragmentów rzeczywistości w ponury, pesymistyczny obraz. Jej styl jest rzeczowy i emocjonalny, charakteryzują go precyzyjnie dobierane i ważone słowa, które najlepiej oddadzą treść godną uwagi.

"Utopie to marzenia. Tyle że w ich przypadku nigdy nie wiadomo, kto zaczął marzyć. Kiedy garstka ludzi bierze marzenia na serio, jest to zazwyczaj grupa fundamentalistów, nieuków lub analfabetów. Tylko tacy marzą w imieniu i na koszt innych. Tylko tacy nie boją się  oderwać marzeń od papieru. A gdy garstka marzy, miliony zaczynają się trząść ze strachu."1

Obecny zbiór esejów drukowanych w niemieckiej prasie na początku lat dziewięćdziesiątych nie jest, według mnie, tak finezyjny językowo jak Król kłania się i zabija, ale lektura pozostawi niezapomniane wrażenia.

______________________

Herta Müller, Głód i jedwab. Eseje / Hunger und Seide, przeł. Katarzyna Leszczyńska, wyd. I, s. 208, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2008.

1 Tamże,s. 59.

środa, 14 kwietnia 2010, nutta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/04/15 21:10:24
Nie wiem, czy już i tutaj u Ciebie pisałam, jak bardzo cenię Hertę Muller? Bo ja wszędzie o niej bym napisała, Hertą Muller teren znaczę :)
Chociaż jest jedna jej książka, która w ogóle mi nie przypadła do gustu, "Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie", ale możliwe że po prostu przekroczyło moje możliwości wczucie się w myśli bohatera.
Natomiast reszta, napisałabym, że poezja, ale poezją jej książki nie są :) W każdym razie reszta jest genialna.
-
2010/04/16 21:10:39
Liritio, a ja właśnie czytam "Człowiek jest..." Esejami jestem zachwycona.
-
2010/04/17 11:37:58
Nic nie słyszałam o tej autorce, ale z chęcią sięgnę :)
Lubię też przeskakiwanie z tematu na temat więc chyba przypadnie mi do gustu.
-
2010/04/18 10:02:34
Było o niej głośno, gdy otrzymała Nobla,ale nie pisze bestsellerów. Warto przeczytać, ale trzeba trafić na właściwą książkę na początek,tak mi się wydaje.