Blog > Komentarze do wpisu

Spełnianie obietnicy

Kolejne spotkanie z Eulampią Romanową, detektywem amatorem, służy nie tylko wyjaśnieniu zagadkowej śmierci kobiet, które spotkały się w jednej z sal szpitalnych na chirurgii, lecz jest opowieścią o  losach przeciętnych ludzi. Wprawdzie główna bohaterka cyklu, bogata gosposia przy rodzinie Katii, która stała się jej przyjaciółką, czuje się zobowiązania do spełnienia obietnicy danej jednej z pacjentek a następnie odszukania spadkobiercy, lecz wkrótce coraz bardziej wciągające okazują się opowiadania wysłuchiwane przez Lampkę u kolejnych osób, które mają ją naprowadzić na ślad wspomnianego w testamencie Jegora.

W fabule przykuwają uwagę perypetie domowników Romanowych, wkraczamy w funkcjonowanie rosyjskiej służby zdrowia, zahaczamy o szkolnictwo, przeżywamy zauroczenie bogactwem hipermarketu, uśmiechamy się przy umiejętnym targowaniu się nastolatki. W epizodach pojawia się świat show biznesu, modelingu. Nie brak jednak nieco tendencyjnych powtórzeń, jak nieustannie tłukące się jajka czy sikanie psa gości wszędzie gdzie popadnie. Autorka również wkracza w tematy trudne i bolesne charakterystyczne dla minionej epoki historycznej: funkcjonowania rodziny w czasach breżniewowskich, wyroków politycznych i losów dzieci.

Fabuła nie prowadzi bezpośrednio do celu, a Eulampia jest tylko wścibskim pionkiem o dobrym sercu, bo w końcu musi wkroczyć milicja z nowym sąsiadem rodziny na czele. Czytając, nie należy oczekiwać spełnienia podstawowych zasad kompozycji kryminału jako gatunku, bo tym razem jest to bardziej powieść obyczajowa z wątkami kryminalnymi. Dodam, że bardzo smutna w swej wymowie.

Lubię czytać powieści Darii Doncowej za jej przyjazny stosunek do ludzi. Ukazuje bohaterów z ich wadami, naiwnością, przebiegłością, chytrością, zagubieniem się w życiu i nowych czasach. Jedzą pierożki, w domu smakuje im tradycyjne tanie jedzenie. Kupują tandetne poszewki na ulicy, dziwią się nowym cenom. Wiedzą, że trzeba posmarować, by coś załatwić. Nie ma tu moralizowania, lecz świadomość, że samemu nic się nie zmieni. Obraz życia jest barwny w swej różnorodności i zwyczajności.

______________________

Daria Doncowa, Przesyłka dla kameleona / Сволочь ненаглядная, przeł. Barbara Leszczuk i Ewa Skórska, wyd. I, s. 320, Videograf II, Katowice (Chorzów) 2010.

czwartek, 27 stycznia 2011, nutta

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/01/28 11:03:36
Lampka to rzeczywicie taki "pionek o dobrym sercu" -świetnie podsumowane:).
-
2011/01/29 13:48:16
Izabello, a wydawnictwo ma w swoich zapowiedziach kolejny tom.