Blog > Komentarze do wpisu

Kogo męczy życie?

To podróż jest ważna, a nie jej cel.1

Ach, co to była za jazda! - chciałoby się powiedzieć po przeczytaniu pierwszej części zbioru reportaży Biała gorączka. Nie wypasioną terenówką Audi Q7 od Kulczyka, lecz zwyczajnym rosyjskim łazikiem UAZ-467, który w razie awarii naprawi bez problemu każdy kołchozowy traktorzysta, a i przestępców kusić nie będzie. Wybrana trasa od Moskwy do Władywostoku zimą obiecywała wiele atrakcji klimatycznych, jak również sprawdzenia siebie w ekstremalnych warunkach. Może wtedy najłatwiej spotkać ciekawych ludzi, a i języki prędzej się rozwiązują. Jacek Hugo-Bader nie szukał obrazu Rosji z folderów turystycznych lub takiej jaką chcieliby ujrzeć ci z pierwszych stron lokalnych gazet, ale prowincjonalnej, podmiejskiej, subkulturowej, takiej, która kryje się za malowaną fasadą życzeń i marzeń dostępnych wybranym.

Reportaże drukowane swego czasu w "Dużym Formacie GW" ułożone są tematycznie. Ciekawą inspiracją i komentarzem są fragmenty Reportażu z XXI wieku, które pisano w ZSRR w 1957 r., opierając się na prognozach naukowych. Cóż one znaczą, gdy tkanka budowy społeczeństwa komunistycznego okazała się mrzonką. Tytułowa biała gorączka to nie tylko stan po ciągu alkoholowym ze swoimi specyficznymi objawami, ale i stan po upadku ZSRR z objawami wymagającymi długotrwałego leczenia. Jednak nie dziennikarzowi z Polski przypada w udziale sanacja społeczeństwa obcego kraju. On jakimś dziwnym instynktem wyszukuje ciekawych ludzi skłonnych do opowiadania. Alkoholicy, prostytutki, chorzy na AIDS, narkomani, bomże (bezdomni), byli hippisi, podróżujący przed siebie, ale też i szamani małych narodów, ludzie zafascynowani sektami religijnymi, itp. stają się rozmówcami ułatwiającymi wejście do Rosji kuchennymi schodami. Oczywiście, jest to zawsze fragment, który nie pozwoli uogólniać. Sam autor pisze, że na drugim biegunie są ci, których stać na najdroższe luksusowe dobra świata. Jest też i ten środek, o którym mówi się mało - bo może jest zbyt nudny.

Druga część, Pułapka na anioły, to plon innych podróży nie tylko po Rosji, lecz i byłych republikach radzieckich. Obserwacje krajów poprzez subiektywną opowieść wybranych mieszkańców mają swoją dramaturgię, bo tacy są jej bohaterowie odnalezieni przypadkowo lub wskazani, małe perły wydobyte z dna rozpaczy, wyobcowania, rozżalenia, krytycyzmu.

Jacek Hugo-Bader chce zrozumieć, dlatego stosuje różnorodne formy literackie, by przybliżać problemy ludzi, czasu i miejsca. Opowieść, wywiad, sprawozdanie, słownik, dziennik, historia brygady na wzór Dziesięciu małych Murzynków, swoisty dekalog sekty, wpisują się znakomicie w zebrany materiał i opracowany do potrzeb prasowych i edytorskich.

I taka refleksja się nasuwa. Każda zmiana uwydatnia dno ludzkiej egzystencji. Ono istniało, zagłaskane, przykryte pięknymi słowami o równości i braterstwie daje o sobie znać. Jaki będzie kres? Jacek Hugo-Bader napisał o Rosji, ale i podobne tematy w mniejszej przestrzennie skali można dostrzec wszędzie. Biała gorączka może być uniwersalna.

To już trzecie wydanie z inną okładką. Jest na niej chłopiec o orientalnych rysach z symbolem zmian - coca colą. W tekście jest omawiana poprzednia okładka: "... obcięli jej włosy i zrobili zdjęcie, które jest na okładce książki. Ułu Cham jest jeszcze w swoim płaszczu, sięgającym poniżej kolan,który Tuwińcy nazywają "del"..."2 Jak widać, wydawnictwo nie zadbało o stosowne wyjaśnienie, zmieniając okładkę w kolejnym wydaniu.

Ponieważ nad Bajkałem znajdujemy wspomnienie polskich zesłańców-naukowców, może czas wyruszyć po Rosji tropem polskich odkrywców, badaczy i wynalazców. Ale to może przyszłość. Polak na Wschodzie to nie tylko męczennik, lecz też człowiek nauki.

______________________

Jacek Hugo-Bader, Biała gorączka, wyd. III, s. 400, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2011.

1 Tamże, s. 209.

2 Tamże, s. 144.

czwartek, 14 kwietnia 2011, nutta

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/04/15 14:12:06
znalazłam Twój blog zupełnie przypadkiem, zatrzymałam się uwiedziona zapachem kawy, pięknem filiżanek i słowami o niezwykłych książkach i wydarzeniach...pozwoliłam sobie dodać jego adres do swoich linków...będę do Ciebie z przyjemnością zaglądać. Pozdrawiam wiosennie :)
-
2011/04/15 16:57:49
Czytałam niektóre z tych reportaży w Gazecie, a sama "Biała Gorączka" leży na półce i czeka na troszkę więcej czasu. Egzemplarz dość mocno już sfatygowany, bo mąż po przeczytaniu poleca i pożycza wszystkim znajomym. Już chyba tylko ja spośród naszych znajomych tej książki nie czytałam, co jest dla mnie sytuacją nową i zaskakującą ;)
-
2011/04/15 18:24:50
Rewelacyjny jest Hugo -Bader. Zarówno "biała gorączka" jak i "W rajskiej...". Polecam program dokumentalny dostępny w sieci "Jacek Hugo-Bader korespondent z Polszy". Zachwyca jako człowiek i jako pisarz/reporter :)
-
2011/04/16 00:07:53
Pamietam jakis porażający reportaz z Syberii z DF. czyżby to własnie był jeden z tych ktore znalazły sie w tej ksiazce? Musze przynajmniej przejrzec ten tytuł.
-
2011/04/16 23:45:07
To jedna z tych książek, których sobie nie kupię, bo widziałam ją w bibiotece (tę starszą wersję), ale strasznie pragnę przeczytać i jestem prawie pewna, że mi się spodoba (a może się jednak na nią skuszę kiedyś...) Twoja recenzja mnie w tym utwierdziła i już po prostu nie mogę doczekać się czytania. Pozdrawiam ciepło!
-
2011/04/17 11:14:11
E.ka, dziękuję za wizytę:)

Grendella, zawsze tak jest, iż mając, odmawiamy sobie lub przesuwamy decyzję w czasie. Pozdrawiam:)

The_book, "W rajskiej dolinie" zaczynam czytać. To takie książki, do którym można wracać, czytając już fragmenty.
-
2011/04/17 11:16:51
Peek-a-boo, to po prostu zebrane reportaże drukowane w prasie.

Mandzuria, biblioteka jest rozwiązaniem pragnienia czytelniczego, gdyż nie można wszystkiego kupować.

Serdeczności:)