|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Tylko ludzi żal
Reportaże wcześniejsze niż Biała gorączka są zapisem stanu przejściowego między ZSRR a WNP, w którym każdy zajmie na dłuższy czas swoją półkę społeczną, osobiste zaszeregowanie. Szeroko pojęta Rosja (z Białorusią), Krym, Czeczenia, Kirgizja, Kazachstan to miejsca, w których wydobywa się lawa problemów, ale można odnaleźć ciekawych ludzi zadowolonych i zawiedzionych, dotkniętych nieszczęściem oraz kształtujących swoją małą stabilizację. Teksty dają pojęcie o różnorodności narodowościowej i kulturowej kraju, który kiedyś był przyjmowany poza granicami jako monolit. Warto czytać Hugo-Badera, by zrozumieć ludzi w oderwaniu od polityki i w powiązaniu z nią. Tak bogaty materiał mógł być wykorzystany dzięki solidnemu przygotowaniu, dobieraniu przewodników po tematach, uporowi w docieraniu do właściwych ludzi, łakomstwu na każdą wyjątkową historię, a przede wszystkim postawie wobec ludzi będącej średnią arytmetyczną szcunku do nich i siebie. Polski reporter umie być dociekliwy i uprzejmy, pyta się, słucha, unika zbędnych, pouczających komentarzy, choć wykazuje się empatią wobec rozmówców, ani razu nie dostrzegłam maniery wyższości. Są reportaże o ludziach z pierwszych stron radzieckich gazet, to generałowie, kosmonauci, konstruktorzy, wynalazcy, opowieści o miejscach dostępnych i zamkniętych. Dla mnie odkryciem było istnienie Żydowskiego Obwodu Autonomicznego, historia Tatarów krymskich, opowieść o plantacjach anaszy, czyli zielska z rodziny Cannabis (konopie indyjskie). Na jednym biegunie jest Gazprom, na innym tereny rządzone przez mafię, pośrodku - ludzie poszkodowani przez próby nuklearne. Przede wszystkim zawiadywanie terenem opiera się na autorytaryźmie, braku demokracji i braku szacunku do obywatela. Cechą reportaży jest troska o kompozycję, ciekawe tytuły i śródtytuły, dbałość o tempo przekazu, ale też wielokrotne wykorzystanie ulubionych cytatów, np. "oplata mnie jedwabnymi rzemykami przydymionych swoich spojrzeń" (Babel). W rajskiej dolinie wśród zielska to też klucz do rozumienia postaw i problemów wschodniego sąsiada. Ulubioną metaforą Hugo-Badera jest kropla wody, gdyż daje ona wyobrażenie oceanu. Takimi kroplami zajmuje się reporter, by ukazać złożoność problemów, które ujawnił, ale i tych, które wciąż czekają na swego odkrywcę. Warto czytać i wracać do reportaży. ______________________ Jacek Hugo-Bader, W rajskiej dolinie wśród zielska, wyd. II, s. 400, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2010. 1 Tamże, s. 391. piątek, 22 kwietnia 2011, nutta
TrackBack
Komentarze
bsmietanka
2011/04/23 10:45:24
Nie no, ten cytat jest fantastyczny
2011/04/23 13:58:30
W reportażach bardzo ważne jest, aby autor nie wywyższał samego siebie kultury, z której się wywodzi. Dobrze, że Baderowi udaje się tego uniknąć.
2011/04/23 22:18:55
Bsmietanka, :) Jakże prawdziwe zestawienie.
Lilithin, polecam książki, jeżeli nie czytałaś. |