Blog > Komentarze do wpisu

Skandale i afery II RP

Wyrazy skandalista i aferzysta w czasach gdy znane były kodeksy honorowe, odnosiły się do człowieka, któremu w towarzystwie nie podawało się ręki, ignorowało na salonach. U nas zawsze występuje w formie męskiej i żeńskiej, toteż terminy odnoszą się do obu płci. Tymczasem skandale i afery polityczne i obyczajowe wyciągane na światło dzienne przez prasę różnych opcji politycznych wciągają w sferę ocen wszystkich czytelników. Tak przecież upowszechniano i komentowano ciekawostki z życia, wokand sądowych, walk politycznych, zagadki, które do naszych czasów pozostały tajemnicą.
Historię i obyczaje poznaje się  poprzez spoglądanie na scenę wydarzeń, lecz i buszowanie w kuluarach oraz garderobach. Ze światła ramp należy wejść w cień, wytężyć oczy i słuch.
Sławomir Koper w kolejnej książce wydobywa zdarzenia będące wielką historią i istniejące obok historii. We wstępie ujawnił swój zamysł kompozycyjny, następnie wskazał na trendy, które były charakterystyczne dla całego dwudziestolecia międzywojennego, by przejść do kolejnych, rozbudowanych szkiców historycznych.

Ze skandali obyczajowych na plan pierwszy wysuwa się kryminalna sprawa Gorgonowej, która była też przeniesiona na ekran w Polsce Ludowej, jednak powszechnie komentowano drugie małżeństwo prezydenta Ignacego Mościckiego. Trzeba przyznać, iż miał szczęście do kobiet, które potrafiły zyskiwać sobie sympatię i zaufanie ludzi, unikając pomówień, zachowując skromność. Sam profesor lubił splendor. Prezydent Niemiec miał do swojej dyspozycji 2 samochody, a Mościcki 22 !!!.
Jedna z największych afer gospodarczo-kryminalnych wiązała się z Żyrardowem i rzucała światło na traktowanie robotników oraz układy w konsorcjum.
Kampanie Boya-Żeleńskiego również miały szeroki oddźwięk w prasie. Zdziwiłam się, że działalność odbrązowienia Mickiewicza nie spotkała się z poparciem m.in. Lechonia i Witkacego, który zarzucał Żeleńskiemu "babranie się w brudach życia osobistego".
Przede wszystkim jednak obecna jest wielka polityka od strony działań zakulisowych. Zaczyna od mordu na pierwszym prezydencie RP, Gabrielu Narutowiczu 9 XII 1922. Autor prezentuje obie postacie dramatu: prezydenta i Eligiusza Niewiadomskiego, który przecież też miał piękną kartę patriotyczną w życiorysie. Kreśli okoliczności wyboru, nastroje społeczeństwa, urabianie opinii publicznej. Bohater innego eseju, generał Włodzimierz Zagórski, był osobistym wrogiem Marszałka. Zbyt utalentowany, choć niepozbawiony wad, za dużo wiedział i nosił się z publikacją pamiętników. Faktem jest, że osoby związane z porwaniem i mataczeniem sprawy zaginięcia rekrutowały się z najwyższego kręgu władzy, ale też i niektórzy z tych, którzy byli w jakiś sposób związani z obozem przeciwnym zamachowi majowemu (jak Zagórski), zostali odsunięci od stanowisk decyzyjnych w armii. Utrudniano również prasie publikowanie artykułów śledczych i poddających w wątpliwość oficjalne oświadczenia  związane z zaginięciem generała.
Niechlubne świadectwo samowoli, ale i zaplanowanych działań daje spojrzenia na sprawę brzeską i funkcjonowanie Berezy Kartuskiej.

Tu trzeba zaznaczyć, że autor stara się być obiektywny, prezentuje racje wielu stron, osób, nie każąc czytelnikowi przyjmować jedynie słusznej racji. Podkreśla samowole, wręcz chuligaństwo, zaciekłość, zacietrzewienie, próby zamykania ust prasie i dziennikarzom (Nowaczyński, Dołęga-Mostowicz). Pisząc o wielu osobach z tego teatru zdarzeń, wskazuje ich wady i umiejętności, znajduje szlachetne pobudki, które nie zawsze prowadzą ku dobru ogólnemu, czasami kogoś prześladuje jakiś pech życiowy. Marszałek Pilsudski, który we wszylkich skandalach jest w jakiś sposób obecny, był na ty tylko z dwiema osobami: Aleksandrem Prystorem i Walerym Sławkiem. Samobójcza śmierć tego ostatniego zamyka cykl wybranych szkiców o aferach i skandalach II RP.

Czytelnik współczesny wnika w kulisy powstawania intryg, zacierania śladów, niedomówień, kierowania śledztwa na inne tory, przeszkadzania w dochodzeniu prawdy. Lektura każe mu przyjąć stanowisko, że brudy polityczne były zawsze. Może dawniejsi aktorzy byli inteligentniejsi, lepiej wykształceni, bardziej oczytani, kierowali się ideałami patriotycznymi wyniesionymi z domów rodzinnych, organizacji, jednak w zwalczaniu i szkalowaniu przeciwników politycznych byli tak samo mali jak współcześni. Historia nie uczy uczciwości, lecz wywleka brudy, wskazując, jak obywatel nic nie znaczy.

Zbiór szkiców historycznych popartych bibliografią czyta się bardzo dobrze mimo ogromu nazwisk, faktów i dat.

______________________

Sławomir Koper, Afery i skandale Drugiej Rzeczypospolitej, wyd. I, s. 360, Bellona SA i Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2011.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011, nutta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/08/15 22:01:38
To coś w sam raz dla mnie. Zbieżność z czasem, w którym aktualnie ugrzęzłam. I mój "ukochany wódz" się pojawia. Muszę kupić, nie ma wyproś.:)
-
2011/08/15 23:54:57
czy ja muszę wspominać, że oczywiście jest to dla mnie absolutny must read? Lubię ten okres w historii i literaturze. idę szukać w sieci gdzie kupić.
-
2011/08/16 03:52:43
Autor książki żyje jak widać z tematów sensacyjnych. Przeczytałem jego inną książkę "Życie prywatne elit Drugiej Rzeczypospolitej" i miałem do niej krytyczne uwagi, co do rzetelności historyczne.blox.pl/2010/06/Kobiety-wino-i-spiew.html Zatem polecam pewną ostrożność.
-
2011/08/16 08:34:42
Dorota Welman polecała tego pisarza w programie "Kino, kanapa, książki". To zupełnie nie moje klimaty, aczkolwiek tematyka dosyć ciekawa, trzeba przyznać.
-
2011/08/17 19:53:45
Książkowiec, dla znawców tematu może być zbyt prosta. Jednak cenię sobie twórczość popularyzatorską okolic wielkiej historii.

Kasiu, a ja nabrałam ochoty na Dołęgę-Mostowicza, bo jego wykluczenie z dziennikarstwa też jest tematem fragmentu. Muszę jednak zebrać przynajmniej parę książek, by utworzył się jakiś cykl. Pod wpływem lektury sprawdziłam, czy wydano ostatnio jakieś książki Wacława Biernackiego. Czyli książka inspiruje do poszukiwań i robienia planów:)
-
2011/08/17 19:58:24
Dijkstra-jg, widziałam, że pan Koper napisał więcej książek o okresie międzywojennym. Ja na razie znam tylko tę, o której pisałam. Chętnie zapoznam się też z wspomnianą przez Ciebie oraz "Życiem prywatnym elit artystycznych Drugiej Rzeczypospolitej".
Przeczytałam Twoją recenzję i polemikę w komentarzach.

Avo_lusion, i dlatego o niektórych książkach chętnie czyta się u innych;)
-
2011/08/17 21:35:53
Zycie prywatne elit artystycznych polecam jako dobre i gładkie czytanie, wspominalam zreszta nie dawno u siebie ze to jedna z moich lepszych wakacyjnych lektur. Natomiast po skandale nie miałam odwagis eignac, za to czeka na mnie zycie prywtne elit tym razem politcznych. Uwzam ze autor mail swietny pomysł z ta seria o Drugiej RP, odkrył dla siebie zyle zlota i zrodło wielu przyjemnosci dla milosników tego okresu, których, nawiasem mowiac, chyba nie brak.
-
2011/08/18 00:16:39
Kupiłam wczoraj i jestem po lekturze kilku rozdziałów - wybiórczo, bo szczególnie zainteresowały mnie niektóre. Miałaś rację. Nawet gdzieś w komentarzu napisałam, że to literatura popularna (ale ciekawa!). Nie wzbogaciłam swojej wiedzy i dalej jestem w punkcie wyjścia w odniesieniu do paru osób z tego okresu. Jednak spodobał mi się styl i chyba kiedyś dokupię pozostałe z cyklu tegoż autora.
-
2011/08/18 21:30:04
Peek-a-boo, to moja pierwsza książka z serii międzywojennej i na pewno sięgnę po dalsze, gdyż historia podana jest w niej "po ludzku". Wiele ciekawostek, które można by zgłębić przy innej lekturze.

Książkowiec, tak myślałam, że dla Ciebie zbyt oczywista.