|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Zimno, ciepło, gorąco
A wszystko zaczęło się od napisanego kryminału, który należałoby wydać, a więc znaleźć sponsora. Dziwnym zbiegiem okoliczności zaczyna wokół niego dziać się coś niedobrego, wywołuje niezdrowe zainteresowanie, a nawet dochodzi do zejścia paru osób. Morderstwo w domu z kolumnami Anfisy jest zbyt blisko życia. Kobiety są zmuszone w imię własnego bezpieczeństwa zainteresować się związkami fabuły ze światem wokół nich. Perypetie bohaterek przypominają mi grę w zimno, ciepło, gorąco, bo nie ma to jak wścibskie kobiety, które postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce. Powieść Polakowej nie rości sobie pretensji do ukazywania mrocznych skandynawskich klimatów ujawniających się w psychice bohaterów i ich otoczeniu, lecz posługuje się raczej konwencją pomyłek. Warsztat rosyjskiej autorki odznacza się również dużym zmysłem obserwacyjnym ludzkiego życia, ale i umiejętnością rozładowywania napięć humorem słownym. Wiele tu trafnych point, gry słów. Tak się skupiamy na zdarzeniach które stają się udziałem bohaterów, że nawet wyjaśnienie przypadków kryminalnych istnieje obok życia samozwańczych śledczych. Wizyty towarzyskie łączą się z bukietem kwiatów, tortem i trunkiem, czasami w gości zabiera się czekoladki. Poprzedni cykl z Olgą Riazancewą był bogatszy w kreśleniu sylwetki detektywa-amatora, przejmujących zdarzeń z jej życia, krytycznych i ironicznych ocen rzeczywistości, ten poprzez znacznie większą dawkę humoru również między wierszami pozwala dostrzec wiele aspektów rosyjskiego życia codziennego. Tatiana Polakowa, Pułapka na sponsora / Капкан на спонсора, przeł. Ewa Skórska, s, 272, Klub dla Ciebie, Warszawa 2010. poniedziałek, 01 sierpnia 2011, nutta
TrackBack
Komentarze
chiara76
2011/08/01 16:51:53
mnie się ten cykl wydaje łagodniejszy...Olga R. była specyficzna, nie była postacią płaską, ale doświadczoną i dobrem i złem, z twardym charakterem a jednoczeście była takim serduszkiem na dłoni...Tu faktycznie postaci jakby łagodniejsze i może mniej rozrysowane, ale odnoszę wrażenie, że sama autorka chciała odpocząć po poprzednim cyklu, chociaż powiem Ci, że nie wiem, jak chronologicznie wydawane są te cykle, który był w Rosji wydany pierwszy. Ale chyba ten z Olgą.
2011/08/01 16:58:03
Chiaro, gdy pisałam u Ciebie na blogu, Ty złożyłaś mi wizytę:)
To dobrze o Polakowej świadczy, że nie powiela swoich pomysłów, zachowując swój styl. Mam nadzieję, że ten cykl będzie kontynuowany i czytany oraz recenzowany na blogach. Popularność autora - to pewność, że będą wydawali. Może na jesień i Doncowa się pojawi. |