Blog > Komentarze do wpisu

No to powojowali

Słodki padalec, kolejna powieść z serii o Eulampii Romanowej, rozczarował mnie. Może przesyt stylem pisania, może i czas był nieodpowiedni na czytanie, a może brak rodziny, z którą główna bohaterka mieszka, specyficznej atmosfery istniejącej obok wątku kryminalnego. Tym razem po wyjeździe na rok rodziny Katii (razem ze zwierzętami) do USA, rekomendowana przez przyjaciółkę Lampa zatrudnia się w domu znanego twórcy kryminałów, Konrada Razumowa. Wkrótce gospodarz ginie w trakcie zabawy z czteroletnim synkiem w wojnę. Czy zwykła dziecięca zabawka mogła mieć ostre naboje? Po wysłaniu dziecka za granicę i aresztowaniu żony pisarza Eulampia zostaje w domu z nastolatką Lizą, córką denata z jednego z poprzednich małżeństw. Za punkt honoru poczytuje sobie poznanie zagadki, uwolnienie pracodawczyni, którą uważa za niewinną, przyspieszenie dorastania niezaradnej Lizy, by poznała rówieśników w zwykłej szkole publicznej i nauczyła się podstawowych umiejętności w prowadzeniu domu.

Trup ściele się gęsto - jak mówi się o fabule powieści obfitujących w nagłe zejścia postaci kryminału, a Eulampia gubi się w domysłach, nie ma też do pomocy w sytuacjach awaryjnych ulubionego milicjanta opalającego się nad Morzem Śródziemnym. W końcu jednak Wołodia musi się pojawić, by objaśnić i uporządkować wszystkie sprawy.

Wyjątkowo dużo tu obrazów życia Nowej Rosji okresu przekształcenia systemu, mentalności, nawet łatwowierności w przypadku wpuszczania obcych osób do domu. Jak to u Doncowej, nie brakuje w powieści humoru językowego oraz opisanych z czułością, lecz i dowcipnie, nowych zwierząt.

- Bycie Lampą najzupełniej mi odpowiada. (...) Tak jest, nie naftową, nie gazową, po prostu Lampą. To takie ładne imię.

Powieści z Eulampią Romanową:

______________________

Daria Doncowa, Słodki padalec /Gadjuka w suponie, przeł. Ewa Skórska, wyd. I, s. 320, Videograf II, Katowice/Chorzów 2011.

środa, 21 września 2011, nutta

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/09/21 20:23:35
Widać, że ci się nie podobało, recenzja krótsza niż zwykle :) Bywa!
-
2011/09/21 20:27:26
Avo_lusion, trafne spostrzeżenie. Jak mi się coś podoba, piszę dłuższe teksty:)
-
2011/09/24 11:26:42
Doncowa w zbyt dużych ilościach drażni, ale czytana raz na czas świetnie relaksuje :) Chyba jednak dam szansę Słodkiemu padalcowi :)
-
2011/09/25 10:12:16
Tak, to ten przesyt stylem:) Jak zostanie wydana następna książka, to po pewnym czasie pewnie po nią również sięgnę.
-
2011/10/02 20:52:27
A ja teraz mam "fazę" na Doncową. Czytam już trzecią jej książkę pod rząd (konkretnie "Poker z rekinem") i jeszcze dość nie mam. Ale po następnej książce już chyba sobie zrobię przerwę.
-
2011/10/03 16:34:55
Ja sobie zrobię pewną przerwę od rosyjskich kryminałów, by nie czuć przesytu. Czy to objaw "wypalenia czytelniczego"?
-
2011/10/04 20:34:50
Nie, to nie wypalenie czytelnicze. raczej zmęczenie gatunkiem. nie ma co dyskutować - wszystkie rosyjskie kryminały humorystyczne są takie same. zawsze ten sam schemat i zawsze tak samo idąca akcja. ja na razie mam taki okres, że potrzebuję łatwych, przewidywalnych książek. takich, przy których nie trzeba myśleć:)