Blog > Komentarze do wpisu

W służbie JKM Filipa II

Czas pożegnania z Luisem Monroyem de Villalobos w trzecim tomie cyklu historycznego jest bardzo udany i nie żałuję czasu spędzonego w XVI wieku wraz z bohaterami podróżującymi od Hiszpanii do Turcji. Ktoś, kto przeczytał poprzednie powieści, jest już obeznany ze stylem wypowiedzi w formie wspomnień głównego bohatera. Na początku trzeciego tomu przypominane są najważniejsze wydarzenia, w których syn szlachecki z Jerez de los Caballeros uczestniczył.

Największą wartością cyklu są nie tyle przygody co doskonale zarysowane tło historyczne oraz szczegóły  społeczno-obyczajowe. Jak zawsze dołączona jest Nota historyczna, która w skrócie, jak podręcznik historii, podejmuje tematy poruszone w fabule.

Luis Monroy de Villalobos zostaje zaproszony do klasztoru San Benito, by przywdział biały habit zakony i nosił na piersi szlachetnego liliowego krzyża z zielonego jedwabiu i czerpał korzyści, otrzymując wynagrodzenie za konkretną pracę. Jest to okazja do poznania funkcjonowania zakonów rycerskich. Nie wszyscy członkowie zakonu składali śluby zakonne zmuszające do celibatu. Po przejściu próby otrzymuje nową misję, która w towarzystwie joannity i krawca zmusi go do powrotu do Stambułu. Ponieważ epoka sprzyjała działalności na Półwyspie Iberyjskim Świętej Inkwizycji w celu tropienia nie tylko Żydów, ale i konwersów (wychrztów), heretyków, by pozbawić ich majątku, uwięzić, pozbawić życia, otrzymane zadanie wiąże się ze skłonieniem do powrotu bogatej rodziny Mendesów wywodzących się z Portugalii, która znalazła schronienie w Turcji. Wyprawa rycerza Luisa w roli kupca nie tylko poszerza czytelnicze wyobrażenie o imperium w czasach następcy Sulejmana, czyli Selima zwanego Pijakiem, ale i wskazuje na okres tolerancji religijnej wobec różnych wyznań, karier politycznych i ekonomicznych w państwie Wielkiego Turka. Zbliżenie się do rodzin współpracujących z potężnym Wielkim Żydem jest też okazją do ujawnienia tęsknoty za krajem wygnania, oczekiwania naprawy krzywd, lecz i karier sefardyjczyków na osmańskim dworze. Zamiar Filipa II sprowadzenia wygnańców miał podłoże ekonomiczne, gdyż znaczna część majątku wypłynęła z kraju, ale i polityczne, bo  emigranci wzmacniali potęgę militarną kraju, który chciał panować w basenie Morza Śródziemnego. Przedstawiona sylwetka postaci historycznej Joségo Nasi budzi zaciekawienie rozmachem wpływów, ambicji i działalności.

Przeczytanie cyklu jest wyzwaniem dla tych, którzy chcieliby pogłębić wiedzę o wzroście potęgi tureckiej i jej postrzeganiu przez panujących w krajach śródziemnomorskich. Autor  również znakomicie zagłębia się w szczegóły związane z życiem codziennym dwóch kultur. Dodatkową atrakcja staje poznanie funkcjonowania sieci szpiegowskiej budowanej przez Hiszpanię na ziemiach imperium osmańskiego.

Przy okazji ponownie mamy okazję wejść w uliczki starego Stambułu, spojrzeć na Bosfor, zjeść przygotowane ziemne ryby, posłuchać poezji.

 

Powieści historyczne trylogii:

______________________

Jesús Sánchez Adalid, Rycerz z Alcántary / El caballero de Alcántara, przeł. Agata Ciastek, s. 480, Bellona SA, Warszawa 2011.

sobota, 10 września 2011, nutta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: http: pozolklekartki.blogspot.com , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/10 21:49:50
Podziwiam...Ja jestem jeszcze nigdy nie przeczytałam książki wielotomowej. Zbyt szybko nudzi mnie jeden gatunek...Zawsze potrzebowałam urozmaicenia gatunkowego...
-
2011/09/10 22:08:20
Tak od razu trzech tomów nie przeczytałam, lecz w odstępach nawet paromiesięcznych. Jak mi się spodoba cykl, to kontynuuję, choć zdarzało się i zaniechanie czytania.
-
2011/09/11 08:28:31
Ja miałam w ręku tom pierwszy, ale oddałam do biblioteki, brakło mi czasu...
-
2011/09/11 09:36:10
No tak, jak się powie A, to trzeba powiedzieć B, a nawet C, bo szkoda czasu na rozpoczęcie czytania bez kontynuacji.
-
2011/09/11 10:26:31
Bardzo sobie cenię powieści, w których bogate tło historyczne poszerza moją wiedzę, dlatego serdecznie dziękuję za zrecenzowanie i polecenie tego cyklu, tym bardziej, że pierwszy raz o nim słyszę! Pozdrawiam serdecznie!
-
2011/09/11 19:43:51
Hej, a dzisiaj nie ma niedzielnej kawy...?
-
2011/09/13 19:16:32
Tymoteuszu, to nie taka powieść płaszcza i szpady, której wiele można zarzucić pod względem sposobu traktowania historii, raczej próba wejścia w paradokument epoki w formie prywatnych zapisów. Dla mnie interesujące.

Avo_lusion, w tym tygodniu będzie:)
-
2011/09/13 20:36:41
No mam nadzieję, bo się zdążyłam przyzwyczaić;)
-
2011/09/14 19:26:47
Czyżby to było uzależnienie?