Blog > Komentarze do wpisu

Jeżeli nie ma tajnego dokumentu, trzeba go stworzyć

Ciągle oczekuje się, że powstanie powieść na miarę Imienia róży i wciąż po kolejnych premierach czytelnicy dyskretnie dają sygnalizują swoje rozczarowanie. Autor, semiotyk, znawca literatury, bibliofil, jak zawsze doskonale konstruuje fabułę, wykorzystuje taką wiedzę, którą trzeba cierpliwie zdobywać w archiwach, i wpisuje ją w ciąg zaplanowanych zdarzeń. Nie otrzymujemy jednak  prozy tylko dokumentującej epokę, bowiem poprzez dokument i przypuszczenie nie tylko wzbogaca wiedzę o niej, lecz również sugeruje wachlarz ocen, wydobywa to, co ukryte albo obecne w hipotezach lub pomówieniach. Można stwierdzić, iż Eco stał się detektywem historycznym, który tropi swoich bohaterów i ich tajne sprawy i sprawki.

Taki jest Narrator jego najnowszej powieści Cmentarz w Pradze, który śledzi autora pamiętników, kapitana Simoniniego i początkowo anonimowego księdza Dalla Piccolę, również ingerującego we wpisy kapitana.  Ów Narrator mający początkowo ograniczoną wiedzę wraz z Czytelnikiem będzie badał znaki kreślone na papierze, nawet w jakimś momencie na chwilę przejmie władzę nad wpisami, by je samemu przekazać. Wyruszenie w literacką przygodę znaczone jest starymi ilustracjami pochodzącymi z autorskiego archiwum. Na końcu czeka nas jeszcze precyzyjny spis rozdziałów z przypomnieniem  treści.

Tym razem celem Umberto Eco jest pokazanie sposobów manipulacji opinią publiczną, wskazywania wroga, działania tajnych służb, tworzenia "autentycznych" dokumentów. Książka nie po to tylko została napisana, aby poznać źródła słynnych "Protokołów mędrców Syjonu", ale by ukazać niezmienność postępowania tajnych służb w sytuacjach wyjątkowych, także w naszych czasach. Właściwie można redagować fałszywki skierowane ku różnym grupom społecznym, osobom, narodom, można w ten sposób nawet zmieniać historię. Gdy czyta się stworzone fragmenty o osobach odpowiedzialnych za zło całego świata, widać, jak nośne są te stwierdzenia w każdej epoce w sytuacjach kryzysowych. Ochłap tłumaczący i wskazujący winnych przemawia do umysłów spragnionych prostych, jednoznacznych odpowiedzi. Geniusz pióra, geniusz zła.

W Cmentarzu w Pradze nie występuje żaden pozytywny bohater. Jak autor pisze, z wyjątkiem głównej postaci wszystkie osoby są postaciami historycznymi. Simonini to odstręczające indywiduum, schizofrenik, człowiek o podwójnej osobowości, szpicel, szpieg, fałszerz. " Przekonujący dokument musi być sporządzony ex novo." Wiek, w którym działa,  XIX - jest znakomitą epoką, ponieważ wtedy łączą się w zadziwiający sposób ze sobą zawirowania polityczne, wolnościowe, mistyczne, religijne, gospodarcze, tajne machinacje różnych sfer, jest jakaś potrzeba zapanowania nad umysłami przeciętnych ludzi. To też wiek, w którym kształtował się kolejny, XX wiek.

Po tej lekturze pozostaje nieufność, nawet dystans do jedynie słusznej prawdy w każdej dziedzinie życia. Spiskowa teoria dziejów współistnieje ze spiskową praktyką dziejów. Trudna lektura, która skłania do wielu przemyśleń.

______________________

Umberto Eco, Cmentarz w Pradze / Il cimitero di Praga, przeł. Krzysztof Żaboklicki, s. 504, Noir sur Blanc, Warszawa 2011.

niedziela, 13 listopada 2011, nutta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Umberto Eco, Cmentarz w Pradze z Co warto czytać?
  Wydawnictwo: Noir sur Blanc , 2011   Cmentarz w Pradze dostałam w prezencie urodzinowym od siostry. Trochę się zmartwiłam, bo byłam już po lekturze kilku nieprzychylnych recenzji najnowszej powieści Umberto Eco. Odłożyłam ją na półkę i ... »
Wysłany 2011/12/12 19:38:51
Komentarze
2011/11/13 18:26:19
Ech, jaka szkoda. Świetnie to ujęłaś - "Ciągle oczekuje się, że powstanie powieść na miarę Imienia róży i wciąż po kolejnych premierach czytelnicy dyskretnie dają sygnalizują swoje rozczarowanie." Ja też miałam nadzieje, że może tym razem. Po przeczytaniu "Imienia róży" oczywiście sięgnęłam po inne jego książki - "Baudolino", "Wyspę dnia poprzedniego", ale to nie to. Ciekawe, czy jeszcze kiedyś Eco napisze wielka powieść, wielką nie tylko rozmiarem.
-
2011/11/13 19:55:23
A ja Eco nie lubię :/ Po prostu, nie trafił do mnie, nie zaczarował mnie...
-
2011/11/13 21:10:47
Oj, kusiła mnie ta książka na Targach w Krakowie, ale, jako że postanowiłem trzymać się za portfel i nie szastać za bardzo kasą, musiałem dokonać selekcji wszystkich moich książkowych zachcianek i ostatecznie nowym Eco muszę obejść się smakiem. Do czasu, rzecz jasna...
-
2011/11/13 22:11:04
A mnie skusiła :) Mam do Umberto Eco wielki sentyment i podziw dla jego intelektu, wiedzy, warsztatu pisarskiego. Pendule de Foucault czytane pod ławką na nudnych zajęciach (tak dawno już, tyle minęło lat) zachwyciło mnie bogactwem języka, tłumaczenie na francuski było wręcz genialne. Nigdy nie czytałam już potem tej książki w polskim tłumaczeniu, żeby nie zatrzeć tamtego wrażenia.

Twoją recenzję, Nutto, przeczytam dokładniej gdy już skończę czytanie Eco. Ale nawet przeczytawszy ją tak "en diagonale" dostrzegam - jak zwykle - wyważone sądy i przemyślane opinie. Dziękuję, jak zawsze :)
-
2011/11/13 22:15:13
Nutto - pojawił się jakiś błąd ze strony Bloxa. Bardzo Cię przepraszam i proszę - usuń tę lawinę moich komentarzy :)
-
2011/11/14 15:02:21
A to ciekawe - u mnie na blogu działo się wczoraj to samo :)
-
2011/11/14 18:28:42
Felicjo, może średniowiecze to epoka dla niego? Kiedyś na zdjęciu widziałam jego niesamowicie bogatą prywatną bibliotekę - to archiwum, z którego przede wszystkim korzysta, tam się rodzą jego książki. "Cmentarz w Pradze" jest jakąś odpowiedzią na problemy naszych czasów, naiwność i manipulowanie przez media i "Kogoś", kogo trzeba nazwać, by było łatwiej skierować ku niemu nienawiść. Rzecz w tym, że naprawdę nie pozna się tego "Kogoś".

Avo_lusion, trzeba "wejść" w styl i intencje. A to sprawa indywidualna.
-
2011/11/14 18:42:53
Tymoteuszu, znakomita okładka przyciąga uwagę, a i temat "Protokołów" wraca co jakiś czas. Jednak, jak pisałam, powieść jest głosem w dyskusji na temat prawdziwości tajnych dokumentów i sposobów tworzenia ich na zamówienie. Może sięgniesz po egzemplarz biblioteczny.

Ado, skasowałam serię powtórzonych postów.
Mnie zachwyca "Imię róży". "Wahadło Foucaulta" czytałam z zainteresowaniem ze względu na temat i irytacją, by wreszcie własne przemyślenia odnaleźć na ostatnich stronach. Uważam ten sposób pisania za niezwykle przenikliwy, ale trafną prognozę reakcji czytelnika.
"Cmentarz w Pradze"trudno ogarnąć w tak krótkiej wypowiedzi. Myślę, że dla Włocha to przede wszystkim ważny sposób ukazania zakulisowych działań prowadzących do zjednoczenia. Dla Francuza - bolesne czasy Komuny, sprawa Dreyfusa oraz Paryż jako miejsce przenikania służb wywiadowczych z wielu krajów penetrujących zamknięte ugrupowania i sekty. Dla wszystkich - kolejne etapy powstawania słynnej fałszywki, która i tak uchodzi za prawdę.
Może napiszesz na blogu literackim albo przy okazji fotografowania podobnego cmentarza, lecz w Krakowie.
Pozdrawiam:)
-
2011/11/14 19:48:34
Pisząc o tym cmentarzu, miałam na myśli zdyskredytowanie pomysłów opisanych w powieści.
-
2011/11/14 22:57:25
muszę powiedzieć, że jeszcze parę miesięcy temu, gdybym przeczytała o perspektywie ukazania się nowej książki Eco ucieszyłabym się i na pewno przeczytała. Niestety, nachalna do granic przyzwoitości reklama na forum książka , jaką urządzono sprawiła, że po nią nie sięgnę, tym bardziej, że w jednym z peanów na część, jaką urządzono zanim książka w ogóle pojawiła się na rynku polskim , pokazały się już opinie krytyczne.
-
2011/11/15 14:02:45
Chiaro, to dowodzi, że i reklama musi mieć swoje granice. Nie lubię, gdy pisze się o książkach (nawet na blogach) przed ich pojawieniem się w księgarniach. To takie narzucanie swojej opinii, może i chwalenie się dostępem do tego, co dla innych jest niedostępne. Nie muszę wprawdzie czytać, ale przecież nie można minąć obojętnie wzrokiem znanego autora.
A blox ostatnio nam szaleje;)