|
|
Blog > Komentarze do wpisu
O nudzie bez przynudzania
Książka Petera Toohey'a Historia nudy pozwoli nam zajrzeć nie tylko w głąb dziejów w poszukiwaniu symptomów, ale przedstawi nam stan badań medycznych, psychologicznych i filozoficznych, podejmie próby zdefiniowania. Autor zaprosi czytelnika również na wyprawę czytelniczą, by w literaturze prześledzić przejawy nudy u bohaterów i poznać jej konsekwencje, oraz do spojrzenia na dzieła sztuki podejmujące ten temat.
Nuda wskazana w pierwszej grupie przychodzi niespodziewanie i odchodzi, natomiast dużo groźniejsza jest nuda egzystencjalna objawiająca się odczuciem pustki, samotności, ale nie z wyboru, izolacji i wstrętu, beznadziei. Łączy się z brakiem jakiegokolwiek zainteresowania, trudnościami skupienia się na zaistniałej sytuacji - czytamy w podanej definicji. Mimo iż samo pojęcie w języku angielskim zostało wprowadzone w XVIII wieku, to szukać objawów nudy można już 3000 lat temu wstecz. Czy Aborygeni się nudzili? Jak Tanoniusz Marcellinus wyzwolił Benventum od nudy? A co na to filozofowie? Peter Toohey w sposób przystępny przybliża temat, przechodząc od jednej dziedziny do drugiej. Jeżeli ktoś nie chce szukać przyczyn w ilości dopaminy, to może zainteresuje się objawami nudy u zwierząt, np. kakadu. Jeszcze ciekawsze są odniesienia do literatury: Obłomow Gonczarowa (najchętniej przywoływany), Listonosz zawsze dzwoni dwa razy Caina (wielu pamięta wersje filmowe), Niedotykalny Banville'a, Pani Bovary Flauberta, Dziennik więzienny Archera, Nuda Moravii, Obcy Camusa i wiele innych. Ze sztuk plastycznych przywoływane są: Nuda Waltera Sickerta, Melancholia Dürera, Samotność Leightona, Odyseusz i Kalipso Böcklina, Pokoje nad morzem Hoppera, itp. Nuda utrwalona w sztuce to cały zespół zachowań fizycznych, widocznych znaków takich jak: układ łokci, dłoni, ziewania, oczy patrzące się w przestrzeń, pochylone szyje, brak ludzi. "Nuda to normalna, przydatna i niewiarygodnie powszechna część ludzkiego doświadczenia. (...) Nuda po prostu zasługuje na szacunek za - no cóż - nużące doświadczenie, jakim przecież jest." ______________________ czwartek, 02 lutego 2012, nutta
TrackBack
Komentarze
krainaczytania
2012/02/02 17:23:08
Mówią, że nuda zabija, i chyba coś w tym jest. Nie wyobrażam sobie takiej klasycznej nudy w moim przypadku. Zawsze coś sobie znajdę do zrobienia. Ale książkę w celach naukowych chętnie bym przeczytała :-)
2012/02/02 17:26:51
Pisać o nudzie! Co za pomysł:):) Mnie też się raczej nie nudzi, ale są i tacy, którzy to lubią ;)))
2012/02/02 17:44:23
Kraino, dla mnie to też było ciekawe rozeznanie w różnych objawach na konkretnych i sprawdzalnych dowodach, a literatura i sztuka są dostępne nawet w internecie. Byłam zaskoczona niektórymi analizami.
Avo_lusion, jest cały cykl książek o oczywistych niby sprawach, nawet "Historia brudu":) 2012/02/02 18:00:30
A czy autor pisze coś o nudzących się psach? :) I czy o Alberto Moravii pisze? Bo jego "Nuda" od razu przyszła mi na myśl, kiedy zobaczyłam, o czym jest Twój post.
A kiedy go przeczytałam, to pomyślałam sobie od razu, że Twoja recenzja absolutnie nie jest nudna i nawet powiem, że zachęciła mnie do sięgnięcia po książkę. Pozdrawiam! 2012/02/02 18:43:45
Garga-mella, o objawach nudy u psów też pisze w rozdziale "Ludzie, zwierzęta i pozbawienie wolności". Wspomniałam o kakadu, gdyż występuje tu reakcja okaleczenia się, choć przykład samobójstwa orła jest równie dramatyczny.
Jeżeli chodzi o książki, to autor wydobywa z nich interesujące go przykłady zachowań, szukając przyczyn i wskazując konsekwencje nudy. Pozdrawiam czytelniczo:) 2012/02/07 11:03:11
Mam wrażenie, że już tę recenzję czytałam. W zapowiedziach, w grudniu, gdyż wtedy dowiedziałam się, że taka książka się w styczniu pojawi...
Co nie zmienia faktu że jak tylko doczytam "Stulecie detektywów" i "Historię brudu" to mam szczery zamiar po "Nudę" sięgnąć. 2012/02/07 14:15:38
Epilio, czy sugerujesz, iż jest przepisana? Jest różnica między tą recenzją a podobną, lub pisaną na temat tej samej książki. Pisząc o książce popularnonaukowej wykorzystuje się materiał z czytanej książki.
2012/02/08 09:29:09
Nie. Raczej myślałam, że dostałaś specjalny egzemplarz i napisałaś recenzję dla wydawnictwa :-). jednak pamięć ludzka (a zwłaszcza moja) jest zawodna i możliwe, że obie recenzje są zaledwie podobne.
|