|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Wszystkie drogi prowadzą do...
Rzymu, ale gdy się już jest w Rzymie, centrum starożytnego świata, drogi prowadzą do ludzi polityki. Nie jest to żadna nowość, iż o władzę trzeba zabiegać, sprytnie trzymać wszystkie sznurki i umiejętnie nimi manipulować, posługując się pieniędzmi, przekupstwem, wojskiem, umiejętnym podtrzymywaniem popularności, wynajmowaniem ludzi szkodzących przeciwnikom, usuwających niewygodnych świadków. Obok tuzów są zawsze większe i mniejsze pionki uczestniczące w grze i próbujące uszczknąć coś dla siebie. Piętnaście dni 684 roku rzymskiego kalendarza zaznaczonego konsulatem Pompejusza i Krassusa wpisuje się w biografię członka Komisji Dwudziestu Sześciu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo w Suburze (dosyć podłej rzymskiej dzielnicy) Decjusza Cecyliusza Metellusa Młodszego z arystokracji plebejskiej1 zdarzeniami, które przysparzają mu wrogów, nowych przyjaciół i uznanie za bezkompromisową postawę. Autor zastosował perspektywę czasową opowieści tytułowego bohatera, która daje o sobie znać parokrotnie, czasami uspokaja lub wskazuje, iż z pewnymi postaciami jeszcze się spotkamy, zachowuje jednak dużą dozę tajemnicy, stosując formę wspomnień skierowanych do nieznanego czytelnika. "Kimkolwiek jesteś, musisz zrozumieć, że w tamtych czasach Rzym, władający połową świata, był miejscem równie dzikim, jak zapadła wioska nad Nilem." Śledztwo Decjusza zapoczątkowuje bowiem cykl powieści z czasów Republiki Rzymskiej z wątkami kryminalnymi, ale i społeczno-obyczajowo-politycznymi nie zawsze w tle. Młody Decjusz Cecyliusz Metellus mieszka dwojgiem starych niewolników, których otrzymał od ojca, kiedy postanowił usamodzielnić się i wyprowadzić z rodzinnego domu do Subury. Jak pisze, węszyć lubił od dziecka, i dlatego zajmuje się wyjaśnianiem przestępstw dokonanych w jego rejonie. Pozornie mało znaczące przestępstwa w postaci zasztyletowania byłego niewolnika i podpalenia magazynów Greka, a więc obcego, zaczynają kogoś niepokoić, gdy młody śledczy drąży sprawę, a czarę przechyla śmierć bogatego wyzwoleńca, którego majątek dorównuje majątkowi Krassusa. Gdy nie znajdzie się winnego, zostaną ukrzyżowani niewolnicy denata. Jego metody śledcze są uważane przez jemu współczesnych za dosyć niekonwencjonalne. Taki jest schemat intrygi kryminalnej, która początkowo gubi się wśród wielu innych tematów, by w końcu przyspieszyć i podążyć ku widowiskowemu finałowi. Może to i błahe tematy dla współczesnego czytelnika, lecz są okazją do nakreślenia nie tylko zwyczajnego życia różnych grup społecznych w Rzymie, ale i prezentacji ważnych postaci historycznych. Tacy jak Decjusz przemierzają swoje miasto piechotą, nawiązując cenne kontakty. Nawet korzysta z porady Cycerona, idzie ramię w ramię z młodym Cezarem. Zaglądamy do kurii, by poznać układ sił politycznych, sytuację w prowincjach i na obrzeżach republiki, uczestniczymy w wyścigach, przyjęciach, tajnych schadzkach, nawet doświadczamy epizodu więziennego. Gdy trzeba, docieramy z bohaterem i do Ostii, by zgłębić temat piratów, jakże ważny dla zrozumienia zakulisowej polityki. Z części historycznej byłam zadowolona, gdyż czuło się pulsowanie organizmu miasta w jakimś wyczuwalnym momencie przełomowym, gdy ścierają się interesy możnych i ambitnych. Z perspektywy lat narrator podsumowuje swoje czasy: "Smutnym faktem pozostaje to, że w tamtych czasach społeczeństwo Rzymu przypominało gromadkę szaleńców. Klasa walczyła przeciwko klasie, ród przeciwko rodowi. Toczyliśmy nawet wojnę właścicieli z niewolnikami.(...) Z każdego z tych konfliktów Rzym zawsze wychodził silniejszy, co jest kolejnym dowodem naszego niezwykłego charakteru."2 Morderstwa, spiski, kompromisy mogą zainteresować, gdy się lubi, a nawet ma podstawową wiedzę z historii starożytnego Rzymu, ponieważ jest ona ważna w zrozumieniu postaw drugoplanowych bohaterów. Postacie może niedopracowane do końca, potraktowane instrumentalnie są jednak wyraziste i zindywidualizowane. Polityka rządzi się swoimi sprawami, które ostatecznie musi przyjąć do wiadomości i nasz bohater. Co będzie potem? John Maddox Roberts, wzorem innych autorów gatunku kryminału historycznego, stworzył cykl powieści, które i u nas się ukażą niebawem. ______________________ John Maddox Roberts, Śledztwo Decjusza / The King's Gambit, przeł. Ewa Wierzbicka, s.336, Bellona, Warszawa 2012. 1 "... możemy sprawować najwyższe urzędy publiczne, lecz nie obowiązują nas ceremonialne ograniczenia nakładane na patrycjat" - bez dostępu do stanowisk kapłańskich. 2 Tamże, s. 189. czwartek, 01 marca 2012, nutta
TrackBack
Komentarze
grendella
2012/03/01 22:30:50
Trochę mało wiem o starożytnym Rzymie, ale kryminał historyczny lubię, więc chętnie po tę książkę sięgnę. Myślę, że tło historyczne wynagrodzi mi mniejszą głębię psychologiczną postaci. Ten Rzym to taka egzotyka trochę dla mnie ;)
2012/03/02 15:04:18
Grendello, to "mało" wystarczy, a potem otrzymuje się niesamowitą okazję poszerzenia wyobraźni i sporo postaci i faktów.
Avo_lusion, w radiu słuchałam fragmentów książki o Watykanie, w tym epizodu związanego z królową Krystyną szwedzką. 2012/03/02 17:46:53
A mnie ta książka bardzo odpowiada :-) Uwielbiam takie klimaty, a do tego jak jeszcze jest wątek kryminalny, to już w ogóle rewelacja. Udaję się więc na poszukiwanie :-)))
2012/03/04 09:18:16
Agnieszko, powodzenia:) Wartość podwójna, bo intryga kryminalna wymagająca kontaktów z ludźmi, którzy mogą podać potrzebne w śledztwie informacje i dobre tło historyczne.
|