Blog > Komentarze do wpisu

Buen Camino!

"Camino nie zmusza wcale do nadludzkiego wysiłku. Wymaga za to  dużo cierpliwości w powtarzaniu codziennego, wytrwałego zapierania się samego siebie." 

Droga ze skrytą intencją, która miała potem szczęśliwy ciąg dalszy dla młodego małżeństwa, to kolejne spojrzenie na wyjątkowe pielgrzymowanie mające średniowieczny rodowód. Książka o realizacji rodzinnego postanowienia napisana pięknym językiem z dbałością o dramaturgię, którą oferował im Szlak Jakubowy, zawiera oprócz opracowanego wspólnego spojrzenia na Camino fragmenty dzienników Emilii i Szymona, by pozwolić dostrzec, jak różne spojrzenia mogą tyczyć tego samego wydarzenia. Przebieg Drogi udokumentowany został mapką trasy z uwzględnieniem wysokości terenu, którą przeszli każdego dnia oraz pieczątkami niezbędnymi do otrzymania dokumentu potwierdzającego odbycie pielgrzymki, czyli composteli. Zapisy są urozmaicone, gdyż nie tylko o odczuwaniu trasy, poznanych ludziach piszą, lecz również najczęściej powołują się na Codex Calixtinus będący pierwszym opisaniem Jakubowej Drogi (XII wiek). Zatem o niektórych legendach, zwyczajach, kulturze jak również tradycji pielgrzymowania znajdziemy tu obszerne akapity. Odczucia, wewnętrzne pragnienia są sprawą osobistą, toteż nie ma tu analiz własnych przeżyć. Za to kolejne spotkania z niektórymi pielgrzymami pozwalają im ponownie zastanowić się nad prostymi prawdami dotyczącymi wiary, szczęścia, cierpliwości.

"...sens to nie tylko szczęście, ale samo wędrowanie. Życie to Camino, więc trzeba iść dalej, do Santiago, a potem każdego dnia tam, gdzie jesteś powołany."

______________________

Emilia i Szymon Sokolikowie, Do Santiago. O pielgrzymach, Maurach, pluskwach i czerwonym winie, wyd. drugie poprawione, s.424, Carta Blanca, Warszawa 2012.

Cytaty ze stron: 314, 152.

piątek, 05 lipca 2013, nutta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: ksiazkowiec, 176.107.37.*
2013/07/05 20:52:54
Po raz kolejny wspominasz o tym pielgrzymowaniu, a tu nagle mój kolega z pracy zamarzył, by tą trasą przejść. Czyli ludzie nie tylko piszą, ale i pielgrzymują naprawdę! Dało mi to do myślenia. Poszukam wcześniejszych wpisów:)
-
2013/07/05 20:59:30
Książkowcu, nasza literatura na ten temat jest coraz bogatsza.
-
2013/07/15 12:20:27
Niesamowicie przyjemny blog:) Ja wybieram się na Camino del Norte w sierpniu, trzymajcie kciuki!:) Wzorem Cejrowskiego, chyba sprzedam lodówkę, żeby zebrać co brakujące:):):)
Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam, więc chętnie przyjmę radę i opinię
problem-z-tytulu.blogspot.com
-
2013/07/15 19:28:46
Monia, wybierasz rzadziej uczęszczaną trasę, atlantycką, bo najczęściej pisze się o Camino Frances. Mam nadzieję, że wszystko się uda i napiszesz o swoich przeżyciach na blogu, a może - kto wie - w książce:)
Buen Camino:)