Blog > Komentarze do wpisu

Walka poniżenia z uciskiem

1863 - 2013
w 150. rocznicę wybuchu powstania styczniowego

"- Ze swego punktu widzenia Polacy mają rację - rąbał dobitnie każdy wyraz. - Ale i my mamy swoją rację. Niepodległa Polska odgrodziłaby nas od Zachodu, a zwłaszcza naturalnego naszego sprzymierzeńca Prus. Przeszkodziłaby nam w naszym pochodzie przez Bałkany do Konstantynopola [sic!]. Nade wszystko zaś wolna i niepodległa Polska godziłaby stale w nasz ustrój państwowy i socjalny, w tak zwany przez Polaków carat, w prawosławie, w naszą odrębność cywilizacyjną, słowem: we wszystko, co stanowi istotę naszej świętej Rusi. Musimy więc zwalczać dążenia Polaków w każdy sposób, pamiętając o tym, że wskrzeszenie Polski to byłby straszliwy błąd polityczny(...)."1 Rozbudowana w opowiadaniu Przekazana sztafeta teoria podporucznika Żuryna przez lata nie straciła nic na swej aktualności.

Kolejne dwa opowiadania z tomu Ballada o wzgardliwym wisielcu łączy postać narratora, czas wydarzeń i miejsce, czyli Kieleckie, na którym toczą się walki powstańcze. Carski weteran wojenny generał Jeremin wspomina swoją młodość, pisząc książkę ze wstępem. W tym czasie, o którym traktuje jego opowiadanie, ma siedemnaście lat, niezakończoną naukę w szkole junkrów,  odbywa swoją pierwszą kampanię. Jest osobą wykształconą, kulturalną, pochodzi z wyższych warstw społecznych, jest synem ważnego w hierarchii państwowej generała. Epizody z powstania są prezentowane z jego punktu widzenia, toteż czytelnik, podejmując wyzwanie współuczestniczenia w prezentowanych wydarzeniach, musi cały czas nie tylko uważnie je śledzić, ale i konfrontować obserwacje, oceny, rosyjską rację stanu z własnym odczuwaniem patriotyzmu i krytycyzmem względem rodaków. Pomysł Stanisława Rembeka jest wyborny, świadczący o doskonałej znajomości mentalności wschodniego zaborcy od zakutych łbów wykonujących rozkazy, wiernych panującemu, poprzez doskonałych strategów wojskowych do oświeconych i wychowanych w duchu europejskiego postępu i sprawiedliwości, dla których jednak w decydującym momencie jest ważny własny interes państwowy i wierna służba. Ukazuje mężczyzn okrutnych w walce i w kontaktach ze swoimi wrogami lub podejrzanymi. Wyroki sądu są jednoznaczne. Wśród wielu obserwacji narratora jest nabór szeregowych żołnierzy i ich traktowanie przez podoficerów i oficerów. Niczyporuk i Jemielian uciekają do powstańców w nadziei na ziszczenie się sprawiedliwości zapisanej w odezwach. Wyrazista postać Dobrowolskiego obrazuje postawy tych Polaków, którzy pozostali wierni carowi, więc muszą się wykazać większym zdeterminowaniem w zwalczaniu zbuntowanych rodaków.

Jeremin mówi, iż nigdy nie czuł do Polaków nienawiści, ale w walce jest bezwzględny, zręcznie siecze szablą w bitwach toczonych przez oddział. Do domu wszak wrócił z orderem i mógł pochwalić się awansem. To kolejny przykład na to, iż podziw dla wroga (niektórych Polaków) a własny patriotyzm to dwie różne sprawy.

Dwa opowiadania, czyli Przerwana sztafeta i Igła wojewody, są doskonałe, gdyż zawierają atrakcyjne zdarzenia, dobrze wpisane w nie obserwacje nie tylko działań ludzi z rosyjskiego szwadronu, ale i Polaków, z którymi się styka we wsi, karczmie, walce, a także świetne dialogi tłumaczące wybory, postawy, wnioski, uogólnienia sytuacji. W owych wspomnieniach postaci niejednoznacznej z polskiego punktu widzenia jak na dłoni widać wszystkie polskie wady i zalety, chytrość, sprzedajność, beztroskę, lecz i bohaterstwo, słabość, ale i pomysłowość, ofiarność, walkę do końca. Szymcha i Lejb Szydłowiecki, pułkownik Markowski, panna Emilia, Matka-Polka - to tylko niektóre pięknie nakreślone postacie.

Powstanie styczniowe jest dla Stanisława Rembeka krzykiem niewolników o wolność, potrzebą analizy wciąż aktualnych w jego czasach stosunków rosyjsko-polskich, stąd wiele stwierdzeń w opowiadaniach ma wymiar ponadczasowy. Treści historyczne są dopełnione świetnie prowadzoną fabułą, w której jest miejsce na indywidualizację postaw bohaterów, precyzyjnym językiem. Opowiadania można czytać wielokrotnie, by wciąż odnajdywać trafne opinie. Rembek widzi człowieka, politykę i historię.

"A co do powstania, to bezwzględnie powinno się je tłumić wszelkimi rozporządzalnymi środkami bez przebredzania, byle tylko rozumnie. Należy pamiętać, że dwie są tylko machiny, wprawiające w ruch wolę i uczucie ludzkie: interes osobisty i strach. Trzeba umieć nimi kierować, aby użyć ich do własnych celów. Trzeba przeciągać na naszą stronę co znaczniejszych i co bogatszych Polaków to nadzieją powiększenia ich znaczenia i bogactw, to groźbą ich całkowitej utraty. Resztę narodu trzeba utrzymywać w posłuszeństwie grozą śmierci i najokropniejszych męczarni."1 Ten cynizm zawsze się w historii sprawdzał.

____________________

Stanisław Rembek, Przekazana sztafeta oraz Igła wojewody[w:] Ballada o wzgardliwym wisielcu oraz dwie gawędy styczniowe, wyd. II, Instytut Wydawniczy "PAX", Warszawa 1971, s. 89-289.

1 Tamże, s. 146.

sobota, 07 września 2013, nutta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/09/08 10:18:50
Podobało mi szczególnie pierwsze opowiadanie - nie przeszkadzał mi nawet specjalnie Marks (a może Engels - któryś z nich jest chyba wspomniany ze dwa razy). Sytuacja w jakiej Rembek postawił głównego bohatera jest ciekawsza niż historia opowiedziana w dwóch pozostałych opowiadaniach.
-
2013/09/09 19:36:02
W opowiadaniach Rembeka doceniam umiejętność obserwacji środowisk, postaw i zakamuflowanej analogii do czasów PRL. Tytułowe opowiadanie rzeczywiście daje duże możliwości do interpretacji wyborów, ale i owe prowincjonalne przenoszą w świat aktywności powstańczej wynikającej z wychowania (domek Krysy z obrazami patriotycznymi jest nawiązaniem do Soplicowa), wiary danej obwieszczeniom Rządu Narodowego. Literatura z wysokiej półki.