Blog > Komentarze do wpisu

Niedzielna kawa z makami

Dzisiaj cytaty dotyczące 70. rocznicy bitwy o Monte Cassino. Nieważne są późniejsze oceny historyków, ważna jest pamięć o ludzkiej doli, wojennej marszrucie, niespełnionych nadziejach, rozczarowaniach. Wiele lat temu zwiedzałam Polski Cmentarz Wojenny, a największe wzruszenie odczuwałam, gdy czytałam na tabliczkach umieszczonych na krzyżach nazwiska żołnierzy pochodzących z miast i powiatów kresowych.  Nawet gdyby przeżyli, powrót do domu był już niemożliwy. Dzisiejsza Niedzielna kawa poświęcona jest ich pamięci.

18.05.1944

"Ok. godz. 9:30 po zaciętych walkach do opuszczonego przez Niemców klasztoru Monte Cassino wszedł patrol 12. Pułku Ułanów Podolskich, który zatknął na zdobytych ruinach swój proporczyk. Relacjonujący na bieżąco to jedno z największych i najkrwawszych zwycięstw żołnierzy polskich podczas II wojny światowej ppor. Witold Domański napisał: "Jeszcze dziś, świat dowie się, że Monte Cassino jest w rękach Polaków. Trzeba, żeby wiedzieli potomni, że dla nas góra ta była najbardziej niedostępnym szczytem świata, trudniejszym do zdobycia niż Mount Everest niż Nanga Parbat. Lecz tędy prowadziła droga do Polski."1

Pozostała piosenka o makach, żołnierzach i śmierci. "...bo zbyt dużo chłopaków na zboczach jej zostało! ..."2 Słowa napisał nieugięty w swoich poglądach Feliks Konarski, poeta, pisarz, pieśniarz, aktor, a muzykę skomponował Alfred Schütz. Do dzisiaj wzrusza.


____________

1 "W Sieci Historii", nr 5 (12) maj 2014, s. 32, Wehikuł czasu [ czyli rocznice miesiąca].

2 Feliks Konarski (Ref-Ren), Piosenki z plecaka Helenki, Rzym 1946 - przeczytałam i sfotografowałam ze strony internetowej http://www.antoranz.net/BIBLIOTEKA/REFREN/REFRSTRT.HTM

niedziela, 18 maja 2014, nutta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: guciamal, *.rev.pro-internet.pl
2014/05/18 09:34:19
"Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie" To miejsce uświęcone krwią naszych chłopców było jednym z ważniejszych i niosących ogromny ładunek emocjonalny miejsc na mapie Włoch, które udało mi się odwiedzić i chyba nie było osoby, która by tych odwiedzin nie przeżywała, zwłaszcza, że poprzedziła je wizyta w muzeum, w którym przewodniczka zapoznała przypomniała/przybliżyła historię tego miejsca. Mam też osobisty sentyment, bo pod MC walczył brat mojej babci.
-
Gość: ksiazkowiec, 176.107.37.*
2014/05/18 10:59:42
Miejsce robi ogromne wrażenie. Przeglądam właśnie zdjęcia. Cześć pamięci tych, którzy zostali we włoskiej ziemi.
-
2014/05/18 14:20:48
Guciamal, każdy Kresowianin jeżeli nie rodzinę to swoich krajan ma na tym cmentarzu. I jeszcze ta nadzieja, którą i Anders miał, że odwaga jego żołnierzy zmieni coś w ustaleniach sojuszników ze Stalinem. Podsumowanie Konarskiego w książce jest prawdziwe. Za dużo krwi młodych chłopców.

Książkowcu, pamięć o przeszłości jest zaletą, niczym wstydliwym.