Blog > Komentarze do wpisu

Pańska jest ziemia

Nie ma już tych miasteczek, gdzie biblijne pieśni
Wiatr łączył z polską piosnką i słowiańskim żalem,
Gdzie starzy Żydzi w sadach pod cieniem czereśni
Opłakiwali święte mury Jeruzalem. 

(Antoni Słonimski, Elegia miasteczek żydowskich, fragm.)

Ideałem jest spójność pięknego języka, elegancji stylu, zajmującego tematu, wyważonego stanowiska autora, bogactwa "nieprzegadanych" faktów. Jeżeli książkę poznaje się dzięki pracy tłumacza i zachwyt nad powyższymi elementami dzieła zostaje zachowany, to włożony trud  połączy pisarza, tłumacza i czytelnika, dając satysfakcję właściwej realizacji celów. Zachwycona niewielką objętościowo książką Pańska jest ziemia chcę zachęcić do poznania świata, który odszedł, a widzianego oczyma i duszą syna tej ziemi Abrahama Joshui Heschela (1907-1972), wybitnego filozofa i teologa. Styl autora, jak zauważa czytelnik a potwierdza w posłowiu tłumacz, jest pełen porównań, metafor, aforyzmów, poetyckiego obrazowania i dlatego oddziałuje na intelekt odbiorcy, skłaniając go do współuczestniczenia duchowego w sposobie przyjmowania treści. Wielkość zdobyczy cywilizacyjnych narodu mierzy się według prostego kryterium: ilości i jakości duchowej treści w codziennej egzystencji - jak stwierdza autor i co będzie analizował w kolejnych rozdziałach na konkretnych sytuacjach życiowych. "To, co twórcze, pochodzi z wrażliwego połączenia z tym, co w rzeczywistości odwieczne..." Omawiana pozycja wydawnicza opowiada o złotym okresie żydowskiej historii, historii żydowskiej duszy na terenie Europy Środkowo-Wschodniej. Należy jeszcze dodać, iż autora nie interesowały takie aspekty egzystencji jak syjonizm, żydowski socjalizm, odbudowa Izraela, szeroko omówiony rozwój nauki i sztuki, język oraz modernizacja żydowskiego życia i dostosowanie go do nowych warunków życia. Te zastrzeżenie podał już we wstępie, więc otrzymujemy pewien wyidealizowany obraz, ale podkreślający to, co jest niezmienne, co gwarantowało przetrwanie w każdej przestrzeni i zachowanie własnej tożsamości. Może to był przykład pokojowego (niemal - wyłączywszy postawy antysemickie i pogromów), choć często bez asymilacji, współistnienia kultur, którego dzisiaj w Europie Zachodniej brakuje.

W portrecie zbiorowym wkracza się w takie dziedziny egzystencji jak na przykład czytanie Tory, nauczanie Talmudu, pobożność, szabat, obchodzenie świąt, chasydyzm, interpretowanie kabały. Eseista omawia też dwie wielkie tradycje grupy sefardyjskiej i aszkenazyjskiej.

"... to, co autentycznie cenne, spotykamy raczej w Królestwie Czasu niż Królestwie Przestrzeni. (...) Uczucia, myśli są nasze własne, podczas gdy posiadany dobytek jest nam obcy i często zdradliwy. Być jest czymś bardziej istotnym niż mieć." Wartościowanie, oceny pojawiające się w eseju Abrahama Joshui Heschela chwilami można odczytywać nie jako słowa traktujące o Żydach, ale o nas, naszej ziemi, naszym życiu, wartościach duchowych, wyborach, postawach, przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Książka pisana po wojnie miała na celu ocalenie od zapomnienia śladów życia duchowego, bo "Świat przepadł. Wszystko, co pozostało - to sanktuarium ukryte w królestwie ducha. Nasze pokolenie [autora] wciąż jeszcze posiada do niego klucz. Jeśli nie będziemy pamiętać, jeśli go nie otworzymy, świętość wieków pozostanie tajemnicą Boga. (...) Jeśli zgubimy klucz, utracimy samych siebie." Dodać należy jeszcze przytoczone słowa nieżyjącego już tłumacza Henryka Halkowskiego "Należy walczyć ze stereotypem, że Polska jest przede wszystkim krajem, w którym Żydzi ginęli - a wszystko, co istotne w życiu i kulturze Żydów związane było z innymi krajami; że Żydzi żyli w Niemczech, Czechach, Holandii, Francji, Austrii,na Węgrzech - a do Polski przywieziono ich dopiero po to, aby ich zamordować." Esej Heschela jest dowodem tego, że złoty okres żydowskiej kultury rozwijał się na ziemiach Europy Środkowo-Wschodniej. "Setki małych miast, które były jak święte księgi. Każde miejsce było wzorem, przejawem, drogą judaizmu."

Czytelnik zwróci jeszcze uwagę na klimatyczne drzeworyty Ilyi Schora, które są jak dźwięki nostalgicznej muzyki.

***

Wpis poświęcony pamięci sąsiadów rodziny, którzy zostali rozstrzelani i wrzuceni do wykopanych przez siebie dołów, zginęli w obozach pracy lub zostali zamęczeni w Bełżcu. W 70 rocznicę wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau.

"Ludzkość nie ma wyboru pomiędzy religią a neutralnością. Bezbożność to nie opium, lecz trucizna."

______________________

Abraham Joshua Heschel, Pańska jest ziemia. Wewnętrzny świat Żyda w Europie Wschodniej / The Earth Is the Lord's: The Inner World of the Jew in Eastern Europe, przeł. Henryk Halkowski, wyd. I w tej edycji, s.192, Wydawnictwo ESPRIT, Kraków 2010.

wtorek, 27 stycznia 2015, nutta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2015/01/28 22:36:23
Piękna pochwała pracy tłumacza, Nutto. Często najlepsze nawet książki, które zna się w oryginale i do których chciałoby się kiedyś wrócić w języku polskim, pozostawiają całkiem inne wrażenie; jest coś, co utrudnia, co przeszkadza.

A książka, którą tu tak ciekawie przybliżasz, wpisuje się w moje zainteresowania, cieszę się, że mogłam ją tutaj poznać.
-
2015/04/28 22:52:36
W przypadku takich dzieł warto by poznać również oryginał, choć wierzę, że tłumaczenie może być naprawdę dobre.
-
2015/05/13 23:27:19
Nutto czy u Ciebie wszystko w porządku? Tak dawno nie pisałaś? Pozdrawiam!
-
2015/06/17 14:40:37
Przyłączam się do pytania Abieli, bo się martwię - wszystko w porządku u Ciebie?
-
Gość: guciamal, *.rev.pro-internet.pl
2015/08/06 23:06:39
Nutto wróć do nas proszę
-
2015/08/26 10:44:49
a mimo to ludzkość stara się znaleźć inną drogę, a w zasadzie jest pewna, że ją odnalazła a wiarę mam jej zastąpić nowoczesność i kasa
-
2015/09/24 23:23:47
Nutto daj znak życia!
-
2015/10/17 19:45:35
Nutto, gdzie jesteś?!!