Blog > Komentarze do wpisu

Twoja twarz jutro

2015 rok wkroczył w naszą codzienność. Co przyniesie? Jakie radości i smutki? Co w ostatecznym rachunku okaże się dla nas dobre, mimo że początek nie obiecywał zadowolenia? Co nas rozczaruje? Zaczynamy optymistycznie, wiedząc, że nie wszystko od nas zależy.

Przeczytałam trzeci tom powieści Twoja twarz jutro Javiera Mariasa i mam ochotę na spotkania z innymi powieściami tego hiszpańskiego prozaika, mimo że nie jest to łatwa literatura. Komponowanie utworu beletrystycznego na wzór zapisów domowych, wspomnieniowych, w których fikcyjna akcja powiązana z narratorem splata się z zapisem intelektualnych rozmów, poszukiwaniem prawdy o człowieku i jego czynach, które warunkują przyszłość, analizowanie treści fotografii, plakatów, obrazów na oczach czytelnika każe czytelnikowi szukać powiązań, brać udział w rozważaniach, szukać swego zdania i własnych argumentów. Ważna rolę w powieści odgrywają dywagacje lingwistyczne (język hiszpański-angielski), odwołania do tekstów kultury, historii XX wieku. To ten kod łączności między nadawcą i odbiorcą.

Nie będę powtarzać informacji, które na temat bohatera-narratora zapisałam poprzednio, dodam tylko, iż w trzecim tomie autor wszystkie wątki, motywy, zręcznie i logicznie połączył, dostarczając dodatkowych dowodów, że człowiek nie jest w stanie przewidzieć konsekwencji swojej pracy, decyzji, wypowiedzianych słów. Nie zawsze wychodzi się czystym moralnie, gdy nasza praca została wykorzystana w niesatysfakcjonujących nas celach. "Nigdy się nie wyzwalamy od tego, cośmy powiedzieli, nawet kiedy wierzymy, że nasza karta pozostała czysta."* "Nikt nie jest w stanie skontrolować, jak wykorzystuje się jego pomysły i słowa ani przewidzieć do końca ich konsekwencje."

Zatem powieść ma też charakter moralizatorski. Kieruje również uwagę na to, że niegodziwość jeżeli nie fascynuje, to sprawia, że może być taki moment, że sami ją naśladujemy, wierząc, że robimy to z właściwymi intencjami - życie Jacquesa Dezy zatacza koło. Nieświadomie bierze udział w działaniach, których celem jest przewidywanie ludzkich zachowań, staje się świadkiem przemocy, poznaje skutki swoich ekspertyz, daje sobie prawo naśladowania dostrzeżonej przemocy, ale żyje w niepewności jej skutku. Javier Marias nie zamyka jednoznacznie wątku głównego bohatera.

W warstwie budowania ocen, wniosków, uogólnień dotyczących ludzkiego postępowania, skłonności, polityki i historii (hiszpańska wojna domowa i II wojna światowa) wykorzystuje się wiedzę dwóch ważnych dla bohatera postaci - Petera Wheelera i ojca. Żeby dostrzec pewne prawidłowości, które cyklicznie pojawiają się w dziejach ludzkości, trzeba mieć swoje lata i doświadczenie, a także zachować niezależność intelektualną.

Parę cytatów z powieści

"Zastrzelenie kogoś na wojnie lub w obronie własnej jest złem, ale można z tym nadal żyć, nie straciwszy przyzwoitości ani człowieczeństwa, a przynajmniej niekoniecznie. Jeżeli jednak ktoś umiera dlatego, że kto inny coś powiedział albo co gorsza zmyślił; jeżeli przez to ktoś niepotrzebnie traci życie (...)myślę, że nie da się żyć, mając coś takiego na sumieniu, jakkolwiek wielu z tym żyje albo takie sprawiają wrażenie."

"Taka była nasza wojna. Kłamstwo za kłamstwem, bardzo dużo i wszędzie każdego dnia, to jak powódź, która wszystko porywa i zatapia. Próbujesz naprostować jedn kłamstwo, a nazajutrz masz już dziesięć nowych. Po prostu nie nadążasz. No więc poddajesz się i te kłamstwa krążą. Wiele ludzi je wymyśla i rozpowszechnia, to potężna siła, nie sposób jej się przeciwstawić. (...) A najgorsze, że nigdy nie da się niczego odkłamać do końca. (...) Żadnego kłamstwa nigdy nie da się wymazać do końca."

"Ludzie wierzą w to, w co chcą wierzyć, i dlatego to takie logiczne i łatwe, że we wszystko można uwierzyć we właściwym czasie. Bez cienia wątpliwości: nawet w coś, co jest ewidentnie nieprawdziwe i sprzeczne z tym, co widzimy na własne oczy (...)Każdy jest gotów odwrócić wzrok i nie zwracać uwagi, zanegować, co ma przed sobą, i nie słyszeć krzyku, i utrzymywać, że nie ma krzyków, lecz wielka kojąca cisza; zmieniać fakty i to, co się wydarzyło, o tyle, o ile trzeba (...) ale przede wszystkim zmienić własne myślenie,odczuwanie, wspomnienia i przewidywaną przyszłość (...)"

"Dzisiaj wszyscy się wszystkiego boją i ludzie mają mało wolności w życiu osobistym i coraz mniej w kwestii wychowania własnych dzieci. Dawniej uczono  wielu rzeczy, gdy stawały się rozumne, z jakiegoś powodu tak to nazywano. Uczono je tego, co mogło im się przydać, gdy dorosną, bo nie zapominano, że dziecko ma się stać kiedyś dorosłym człowiekiem. Nie to co teraz, kiedy wychodzi się raczej z założenia, że to dorośli będą wciąż dziećmi aż do późnej starości, w dodatku mało rozgarniętymi i strachliwymi. Dlatego wszędzie jest tyle głupoty."

Cykl:

  1. Twoja twarz jutro. Gorączka i włócznia
  2. Twoja twarz jutro. Taniec i sen
  3. Twoja twarz jutro. Trucizna, cień i pożegnanie (jw.)

______________________

Javier Marias, Twoja twarz jutro. Trucizna, cień i pożegnanie, przeł. Ewa Zaleska, wyd. I, s.664, Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2013.

* Cytaty ze stron: 442, 568, 487, 553, 129-130, 483.

czwartek, 01 stycznia 2015, nutta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: guciamal, *.rev.pro-internet.pl
2015/01/02 14:54:22
Zachęcasz już po raz kolejny. Sprawdziłam w bibliotece, jest do wypożyczenia tom I, jeśli jutro nic mnie nie zatrzyma w domu - zmierzę się z pisarzem. Zaintrygowały mnie nawiązania do pracy, jakoś ostatni rok mocno dał mi się w kość (zawodowo), więc wszystko mi się kojarzy, wszędzie szukam analogii, odpowiedzi, a może podpowiedzi rozwiązań :) Tak, wiem, mądry autor stawia pytania zmuszające do przemyśleń, a nie udziela odpowiedzi. Wszystkiego dobrego w nowym roku, aby optymistyczny początek spuentowany został optymistycznym zakończeniem.
-
2015/01/02 16:54:27
Mam jakąś książkę tego pisarza...coś związanego chyba z Anglią, Oxfordem....muszę przeczytać.....te mądre słowa z cytatów zachęcają do sięgnięcia po tę trylogię, ale obawiam się, że moja biblioteka nie będzie posiadać jego książek.....
-
2015/01/03 10:47:21
Guciamal, Mariasa można pokochać lub odrzucić jego styl pisania. Szczególnie słynie z dygresji, które, wpisane w akcję, wydają się najciekawsze.
Dziękuję za życzenia. Niech Ci praca, a szczególnie atmosfera w czasie jej wykonywania, nie przysłania naszych poszukiwań, intelektualnych przyjemności.

Natanno, wyobraź sobie, że w tym cyklu powieściowym Oksford też jest miejscem wydarzeń. Moja biblioteka ostatnio zakupiła parę książek tego autora, a ja, jak na razie, jestem jedyną czytelniczką.
-
2015/02/11 15:48:12
Te słowa to czysta platyna w świecie o tak niepewnym jutra. Czytałam tę książkę i generalnie to nie mam tak dobrych odczuć jak Ty, nadal jednak uważam ją za warty uwagi, szczególnie dla osób lubujących się w tym stylu.