| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze
Zakładki:
nutta malpa gazeta.pl
MÓJ DRUGI BLOG
PRZECZYTAŁAM
LISTA AUTORÓW I TYTUŁÓW
PRZEGLĄDAM BLOGI O KULTURZE
PRZEGLĄDAM INNE BLOGI
W SIECI
WYDAWNICTWA I KSIĘGARNIE
Wyspa NIKE
Wyspa noblistów
WYZWANIE CZYTELNICZE
Tagi
sobota, 29 marca 2008

Margaret Atwood, Moralny nieład, tłum. Zofia Uhrynowska-Hanasz, s.256, wydanie I, Wydawnictwo Znak, Kraków 2008.

Są różne sposoby utrwalania chwil, lat, które nieuchronnie oddalają się od nas. Wystarczy czasami rozmowa, spojrzenie na stare fotografie lub przywołanie obrazu w pamięci. Margaret Atwood wydała zbiór opowiadań wspomnieniowych Moralny nieład. O jakiż nieład chodzi? Nieład to brak ładu, bezład, chaos, nieporządek, zamęt. Słownik podaje też wyrażenie nieład myśli. Z kolei ze słownika wybierzemy drugie znaczenie wyrazu moralny - odnoszący się do życia psychicznego, dotyczący umysłu, myśli, uczuć. Stąd wniosek, że chodzi o jakąś fragmentaryczność wspomnień, zapisów z pamięci - portret pamięciowy, jak informuje zapis na okładce.
Przystępując do czytania, zapoznałam się z informacją na okładce, że to nietypowa, przewrotna autobiografia autorki. Dodam, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej kanadyjskiej pisarki.
Z przyjemnością przeczytałam jedenaście opowiadań, które są zapisem codzienności: małych radości, smutków, rozmów, twarzy bliskich i przypadkowych osób, smaków, zapachów, podróży. Każde opowiadane zdarzenie inicjuje jakiś drobiazg. Fotografia jest punktem odniesienia w opowiadaniu Chłopcy z Laboratorium - to wspomnienia matki i domu z dala od ludzi. Głośne czytanie ulubionej książki ojca jest trzonem Fiaska wyprawy na Labrador. Te dwa opowiadania, zarejestrowane gesty, głosy, zmartwienia rodziców, kończą książkę. Ciekawy kompozycyjnie jest utwór Jeździec bez głowy, wspomnienie z dzieciństwa wywołane wspólną podróżą z młodszą siostrą samochodem. To wspomnienie pomysłu na Halloween i stwierdzenie, że Wytrzymałość przedmiotów wprawia mnie w zdumienie. Jednocześnie jest to zapis codziennych czynności, radości, zabaw, kłopotów zdrowotnych siostry. Czasami po latach mówi się, czego się oczekiwało od bliskich: Chciałam, żebyście wy dwoje mnie kochali. Chciałam być śmieszna. W innych opowiadaniach dochodzą też do głosu literackie fascynacje narratorki. Dużo miejsca zajmują skomplikowane relacje jej, czyli Nell, Tiga i Oony.
Atwood stosuje dwa rodzaje narracji: pierwszoosobowej i trzecioosobowej (gdy przedstawia życie w konkubinacie na farmie i swoje małżeństwo z Tigiem oraz kontakty z jego byłą żoną Ooną). Od "ja" przechodzi do kreacji swojej bohaterki Nell. Tak samo jak bohaterkę nas również zaskakuje nieprzewidywalność zamierzeń, zrealizowanych planów, spotkań z ludźmi - naszych losów.
Książkę czyta się dobrze, jeżeli ktoś lubi takie domowe, osobiste klimaty. Skłania do zastanowienia się nad własnymi sprawami. Potwierdza fakt, że wspomnienia zaskakują pamięcią niektórych drobiazgów a pomijaniem tego, co kiedyś było ważne. Każde spojrzenie wstecz własnego życia jest fragmentaryczne, pamiętamy epizody z życia. Z wyobraźnią pani Atwood na pewno spotkam się w innej książce.
wtorek, 25 marca 2008

Pearl S. Buck, Dom w ruinie, tłum. Jędrzej Polak, s.368, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2006.

Podsumowanie trylogii chińskiej należy do udanych. Głównym bohaterem jest syn Wanga Tygrysa - Wang Yuan ( w tradycji chińskiej wpierw nazwisko rodowe potem imię). Przeżywa typowe rozterki wieku dorastania - bunt przeciwko ojcu, który chciał go ukształtować na miarę swoich marzeń. Wraz z nim opuszczamy prowincję północną (po krótkim pobycie w glinianym domku przodków poczuł, że owiewa go duch -żywotny duch ziemi, którego nie pojmował)) i wyruszamy na południe do dużego portowego miasta (autorka dalej nie wymienia miejsc i dat).

Tu następuje kolejny etap dojrzewania - poznawanie kultury Zachodu, którą zachłysnęli się młodzi, bogaci Chińczycy.To jednocześnie czas fascynacji nauką. Wszystkie książki miały w oczach Yuana jakiś czar. Kartkował z ochotą ich czyste nieznane jeszcze stronice, pragnął, żeby każde zapisane na nich słowo wyryło mu się w pamięci, i uczył się z nich dla samej przyjemności uczenia str.77. Jednakże rozterki go nie opuszczają. Widzi kontrast biedy i bogactwa, tradycji i nowej mody i nie wie, co jest słuszne, więc dołącza się do sprawy kuzyna Menga ( po raz drugi daje się zwieść hasłom rewolucyjnym).

Ocalony od śmierci wyjeżdża za granicę do USA. Po chwilowym podziwie następuje bunt i dążenie do idealizacji swego kraju, gdyż z upływem czasu jego odległy kraj wydawał mu się niemal doskonały str. 161-162. Ambicja każe mu być we wszystkim najlepszym. W tym miejscu wskazany jest problem rasizmu białych, ale też uprzedzenia Chińczyków względem obcych.

Następna część - to powrót do kraju. Po sześciu latach dostrzega kraj zmieniony, zaskoczony jest podobieństwem portowego miasta do metropolii amerykańskich, ale też dostrzega biedę. Widzi to, czego wcześniej nie dostrzegał. Coraz bardziej zaczyna rozumieć ojca, którego darzy szacunkiem. Uświadamia sobie swoją ślepotę i brak zainteresowania finansami rodziny. Po raz kolejny włącza się do sprawy Menga, by zarobić i zwrócić dług, ale też wykorzystać zdobyte wiadomości. Jednocześnie nie radzi sobie z uczuciami. Pracuje w nowej stolicy, w której niszczy się to co stare w imię nowoczesności i sprawy. Ale też pojawiają się hasła nowej rewolucji.

Ostatnia część to powrót do glinianego domu. Autorka nie zamyka swej historii w sposób jednoznaczny, jest tu miejsce na różne hipotezy postawione przez czytelnika.

Pearl S. Buck przedstawiła zmiany dokonujące się w głównym bohaterze, jego stosunek do ojca, tradycji, nowoczesności, brak zdecydowania, ciekawość świata, dążenie do realizacji swoich planów życiowych. Jego zachowanie ukształtowało męskie wychowanie z dala od kobiet, brak czułości. Ta nadwrażliwość sprawia, że ma kłopoty w nawiązywaniu i utrzymaniu kontaktów z ludźmi. Miarą jego dojrzałości jest stosunek do ojca, zrozumienie, troska, poznanie prawdziwego oblicza tego starego człowieka. Autorka analizuje myśli bohatera, ale też dopuszcza go do głosu i pokazuje w działaniu. Z równą pieczołowitością zajmuje się pozostałymi postaci, nie zapominając o żadnej z nich, nawet tak mało znaczącej jak ów kuzyn garbus. Każda z nich nie jest taka jak na początku (najciekawiej przedstawione są zmiany, które zachodzą w życiu Wanga Tygrysa).

Przestarzałym sposobem pisania (książki były wydawane w latach 1931-1935) są zbyt szybkie oceny postaci, wydarzeń przekazywane przez narratora. Nawet zastanawiamy się, czy pisarka jest wiarygodna w swoich obserwacjach (mimo że spędziła wtym kraju wiele lat), czy nie jest to punkt widzenia i myślenia człowieka Zachodu, który poznał problem chiński, ale go nie zgłębił.

poniedziałek, 24 marca 2008

Moja biblioteczka domowa wzbogaciła się o nowe pozycje. Jest temat japoński, kontynuacja powieści o inkwizytorze Eymerichu, krótkie opowiadania francuskiego pisarza,książka zakupiona do czytania w ramach wyzwania czytelniczego (Afryka), kryminał i prezent wielkanocny - wspomnienia arystokraty.

czwartek, 20 marca 2008

Pearl S. Buck, Synowie, tłum. Jędrzej Polak, s 440, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2006.

Zaczyna się interesująco, bo ceremonią odchodzenia i uroczystości pogrzebowych Wang Lunga. Okazuje się, że żałoba trwa trzy lata. Poznajemy zamiary synów, niesnaski między żonami dwóch braci. Jednak bohaterem tej części jest najmłodszy syn, który związał swoje życie z wojskiem, zwany Tygrysem. Konsekwentnie pnie się po szczeblach kariery wojskowej i spełnia swe marzenie zarządzania prowincjami. Potrafi być przebiegły, okrutny, ale też i ckliwy i w głębi duszy łagodny. Nie wstyd przyznać, że do 30. roku życia nie poznał kobiety. Ale w końcu potrafi kochać, nienawidzić i być obojętnym. Oczkiem w głowie jest jego jedyny syn, w którym pokłada nadzieje. Czy je spełni? Jak będą się układać związki ojca i syna? - na te tematy uzyskamy odpowiedź w tej powieści.

Nasz bohater czerpie wiedzę o swoim świecie od szpiegów, z czasem nie wszystko rozumie. Gdzieś szykuje się wojna południa z północą, kiełkuje rewolucja. Autorka pokazuje też kontrast między ambicjami watażków wojskowych a losem prostych ludzi. W dalszym ciągu nie wskazuje dat, nie wymienia miejsc.

Pearl Buck nie zapomina o pozostałych bohaterach, chociaż poświęca im mniej uwagi. Jednak jej oceny, komentarze są celne i wskazują na zmiany, które dokonują się w tych postaciach. Inne są cele życiowe i preferencje Wanga Ziemianina i Wanga Kupca. W glinianej chatce Lunga zamieszkują ci, którzy nie czują się dobrze w świecie nowobogackiej konsumpcji.

W dalszym ciągu poznajemy rolę więzi rodzinnych, obyczaj czczenia zmarłego ojca i przodków. Na uczcie u najstarszego z rodu "pojawiły się dania, o jakich Wang Tygrys i Wang Kupiec nigdy nie słyszeli: kacze języczki duszone w ziołach, kacze stópki z obranymi smacznymi skórkami w apetycznym czarnym kolorze..."

Jak to w sagach rodzinnych bywa, akcja przyspiesza i zwalnia, bohaterowie starzeją się. Mnie ten tom mniej się podobał niż poprzedni ze względu na tematykę wojskową.

poniedziałek, 17 marca 2008

Azar Nafisi, Czytając Lolitę w Teheranie, tłum. Ivonna Nowicka, Joanna Pierzchała, s. 440, Świat Książki, Warszawa 2005.

Azar Nafisi wykładała literaturę XX wieku w Teheranie, obecnie przebywa na emigracji w USA. Pochodzi z rodziny o długich tradycjach naukowych. Nafisowie już 14 pokoleń temu nosili tytuł hakim - człowiek wiedzy, a w XX wieku kobiety studiowały na uniwersytetach i nauczały. Jej ojciec był prezydentem Teheranu. Miała możliwość uczenia się za granicą, studiowania na amerykańskim uniwersytecie w czasach protestów przeciw wojnie w Wietnamie i lewicowego zauroczeniadziełami Lenina, Stalina, Mao itp.

Napisała wspomnienia (A Memoir in Books), które mają unaocznić czytelnikowi życie inteligencji w Iranie.

Jej książka składa się z czterech części: Lolita, Gatsby, James i Austen. W pierwszej i ostatniej jest opowieść o czasach przed ostatecznym wyjazdem z Iranu, kiedy w domu prowadziła konwersatorium z literatury dla siedmiu studentek. Część druga i trzecia opowiada o rozwoju Rewolucji Islamskiej po obaleniu szacha i swoich przeżyciach jako kobiety. Wszystkie części łączy interpretacja wielkiej literatury.

Przede wszystkim należałoby zacząć od stwierdzenia samej autorki nawiązującej do początków rewolucji. Wobec tego chciał teraz odtworzyć nas na wzór tej wyimaginowanej przeszłości. Czy stanowiło to dla nas pociechę i czy w ogóle chcieliśmy pamiętać, że nie zrobili z nami niczego, na co byśmy mu sami nie pozwolili? (s. 47)

Potrzebę zmian odczuwali działacze lewicowi, religijni, którzy doprowadzili do obalenia szacha. Jednak po raz któryś historia potwierdza, że rewolucja zjada własne dzieci.Każdy rodzący się totalitaryzm jest jednakowy, wystarczy porównać przykłady podawane przez autorkę z odpowiednimi wspomnieniami, powieściami o Rosji, Niemczech czy Chinach.

Jeżeli ktoś czytał Dzikie łabędzie: Trzy córy Chin Jung Chan, dostrzeże podobieństwa w demagogii, niszczeniu jednostek inaczej żyjących i myślących, roli propagandy, początkowej ufności w głoszone ideały. Muszę tutaj dodać, że styl pisania Chinki jest dużo lepszy, bardziej przejmujący - może to kwestia charakteru.

Trzeba jeszcze zaznaczyć, że Nafisi nie wypowiada się przeciwko religii, nie chce zmienić wiary lub być ateistką.

Dwa zdjęcia, które narratorka zrobiła na pamiątkę, najlepiej obrazują sytuację i postawę kobiet w omawianych czasach. Na jednym studentki są ubrane w przepisowy strój, a na drugim większość zrzuciła zasłony i widać je w modnych ubraniach.To kontrast grupy i indywidualizmu. Jak pisze autorka, pierwsze zdjęcie to cudze marzenie, a na drugim, to własne wyobrażenie.

Drugi symbol nowych czasów - to zielona brama uniwersytecka, kiedyś dostępna dla wszystkich studentów i pracowników, potem tylko dla mężczyzn. Kobietom przeznaczono mały otwór przesłonięty portierą.

Trzeci symbol zmian - to teherańskie lotnisko.

Gdy ostatecznie nakazano kobietom chodzić w stroju zasłaniającym ciało (hedżabie), narratorka czuła się jak istota przezroczysta, niewidzialna, nawet dla siebie, nieistotna. Ta sytuacja była szczególnie bolesna dla kobiet wykształconych, pracujących, narażonych nawet na szczegółowe kontrole ubioru i makijażu.

Czwartki i piątki to islamski weekend, a więc czas kiedy narratorka, po odejściu z uniwersytetu, może spotykać się z wybranym przez siebie siedmioma studentkami i rozmawiać o literaturze, która jest ucieczką od rzeczywistości za drzwiami, ale niesie ze sobą ponadczasowe przesłanie czytelne w różnych warunkach historycznych. W odniesieniu do otaczających realiów odczytano związki bohaterów Lolity Nabokova oraz jego opowiadań. Tak też trawestowano początek Dumy i uprzedzenia Austen.

Każda wspaniała książka, którą czytaliśmy, stawała się wyzwaniem wobec panującej ideologii. Stanowiła potencjalne zagrożenie nie tyle z powodu tego, o czym mówiła, ale tego, jak to mówiła, z powodu prezentowanej postawy wobec życia i fikcji. (s. 368)

Książka Azar Nafisi jest pochwałą literatury i wolnej myśli. Mówi też o potrzebie posiadania książek, ale też  o nakazie walki z nimi rządów totalitarnych.

Do prywatnego świata swoich niezwykłych studentek uchyla lekko drzwi, do swojego - otwiera, ale nie poznajemy muzułmańskiego inteligenckiego domu tak, jakbyśmy sobie życzyli.

Części poświęcone literaturze czyta się wolno, trzeba sobie przypominać interpretowane lektury, natomiast te poświęcone sytuacji w państwie przypominają dziennikarskie relacje. Jeżeli czytało się Szachinszacha Kapuścińskiego lub odpowiednie fragmenty Podróży z Herodotem, to mamy już odpowiednią wiedzę o tych wydarzeniach

Z tej podróży literackiej wróciłam utwierdzona w konieczności poznawania dobrej literatury, która niesie zawsze aktualne przesłanie, ale też przerażona, bo bardzo łatwo jest nie przeciwstawić się złu, które ukrywa się pod płaszczem naprawy państwa.Szaleństwo może ogarnąć każdy kraj, wystarczy natrafić na odpowiedni moment i ludzi, których słowa trafią do ogółu.

niedziela, 16 marca 2008

Pearl S. Buck, Łaskawa ziemia, tłum. Jędrzej Polak, s.320, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2006.

Łaskawa ziemia to pierwszy tom trylogii o Chinach cyklu Ziemski dom. Bohaterem  jest wieśniak, analfabeta, ale pracowity i oszczędny człowiek Wang Lung. Poznajemy go w chwili wyprawy do domu Hwangów po niewolnicę, którą kupił jako żonę (tylko na taką go było stać). Kobieta, która nie jest pięknością,okazuje się bardzo dobrą towarzyszką życia, gdyż też przyczynia się do wzrostu bogactwa rodziny. Lung umie być dobry dla żony, ale też powie jej przykre słowa o brzydocie, znajdzie sobie konkubinę w herbaciarni. Potrafi martwić się o losy swej niedorozwiniętej córki i chronić ją przed okrutnym światem. Schyłek jego życia to opieka nad młodziutką Kwiatem Gruszy i smutek, gdy uzmysławia sobie plany synów w stosunku do ziemi, z trudem zdobytego dziedzictwa.

Autorka przedstawia codzienne zmartwienia i radości, smaki, zapachy. Jesteśmy w ubogiej chacie, szałasie w slamsach i  bogatym domu z wewnętrznymi dziedzińcami. Poznajemy tradycyjne związki rodzinne, system zależności, zwyczaje. Historia jest gdzieś w tle, bo przecież prosty Chińczyk z północy nie zna się na polityce.

Czyta się szybko, narracja jest barwna, nie nuży. Są zachowane proporcje między opowiadaniem, opisem i dialogami.

środa, 12 marca 2008

Jane Austen, Duma i uprzedzenie, tłum. Magdalena Gawlik-Małkowska, s.302, Wydawnictwo Prószyński i S-ka SA, Warszawa (brak roku).

Powszechnie znana prawda głosi, że majętny kawaler potrzebuje do szczęścia tylko żony.(tłum. Magdalena Gawlik-Małkowska) - tak zaczyna się Duma i uprzedzenie.

Jane Austen, podobnie jak w Rozważnej i romantycznej, przedstawia panoramę życia szlachty angielskiej z przełomu XVIII/XIX wieku. Wiele o tej książce napisano opracowań, toteż moje refleksje dotyczą postaw i pragnień bohaterów.

Nie były to czasy singli, zatem cała energia matek, ojców, panien, młodzieńców skupiała się na bujnym życiu towarzyskim, by znaleźć kandydata na męża lub żonę. Kapitalnie jest przedstawione podekscytowanie w rodzinie Bennetów na wieść o zamieszkaniu w okolicy mężczyzny w wieku okołomałżeńskim z  czterema/pięcioma tysiącami rocznego dochodu. Pełna energii matka, która chce wydać za mąż jedną z pięciu córek, i pełen sarkazmu mąż, który czasy porywów miłosnych ma już za sobą, więc nieustannie kpi sobie z połowicy i głupoty niektórych córek, rozmawiają, dając czytelnikowi obraz życia tak nieudanie skojarzonej pary. Elizabeth, ich córka, doskonale zdaje sobie sprawę z wad ukochanego ojca i dlatego bolało ją to, co dotyczyło jawnego naruszenia lojalności małżeńskiej i zasad przyzwoitości, które pozwalało mu bezwstydnie ośmieszać żonę w oczach własnych dzieci (rozdz. XLII).

Ci mężczyźni, którzy są obiektem westchnień, zdają sobie sprawę z tych zabiegów i je akceptują. Sercem mogą kierować się ci zamożni typu Bingley, Darcy, ale już nie pułkownik Fitzwilliam (kuzyn wspomnianego poprzednio) czy Wickham - nie (ten akurat zmuszony jest do ożenku). Jeszcze innymi motywami kieruje się pastor Collins.

A panny na wydaniu? Bardzo szybko się zakochują. W końcu lata lecą, a głowa rodziny może w każdej chwili umrzeć. Pastor Collins już przybył obejrzeć posiadłość Bennetów, a nawet chętnie wziąłby sobie za żonę jedna z sióstr na wydaniu. Wspomnę tu jeszcze świetnie przez rodzinę zaplanowaną wizytę Jane w Netherfield Park - lepiej jechać w odwiedziny konno a nie powozem. Czegóż się nie robi, by być bliżej kandydata na męża. Z kolei Charlotta, przyjaciółka Elizabeth, mimo że miała niezbyt pochlebne zdanie na temat mężczyzn oraz stanu małżeńskiego, zamążpójście zawsze było jej zasadniczym celem, jako jedyne honorowe zabezpieczenie dla wykształconej panny z niewielkim posagiem. To jest najlepsze podsumowanie tych nieustannych zabiegów bohaterów powieści Jane Austen.

Doskonałą powieść poznaje się po bardzo dobrze nakreślonych postaciach pierwszo- i drugoplanowych. Nie są to osoby nijakie, które się zapomina, wręcz przeciwnie, wzbudzają emocje czytelnika. Zgodnie z ówczesnym sposobem pisania autorka nie szczędzi czytelnikowi przymiotników oceniających bohaterów, poglądy, zdarzenia.

Duma i uprzedzenie to powieść, która miała uzasadnić tezę, że pierwsze wrażenia bywają mylące, ale nie to stało się tematem moich czytelniczych spostrzeżeń.

wtorek, 11 marca 2008

Padma na blogu Miasto książek ogłosiła swoje kolejne wyzwanie czytelnicze. W ciągu trzech miesięcy mamy poznać książkę z każdego kontynentu. Wybierałam książki, których nie znam. Być może zaprzyjaźnię się z autorem lub tematem, a wtedy nieustanny cdn.

Dla mnie jest to wyzwanie pierwsze, które zmobilizowało mnie do założenia bloga.Poruszać będę się po omacku informatycznym, ale myślę, że będzie coraz lepiej - to wyzwanie osobiste.

Moje lektury:

  • Azja: Azar Nafisi Czytając Lolitę w Teheranie
  • Afryka: V. S. Naipaul Zakręt rzeki
  • Europa: Claudio Magris Dunaj
  • Ameryka Północna: Margaret Atwood Moralny nieład
  • Ameryka Południowa: Mario Vargas Llosa Miasto i psy
  • Australia - może coś Patricii Shaw.

Czy, pisząc o książkach, należy wspomnieć pierwsze fascynacje słowem, obrazem, treścią, melodią języka? Jak głęboko w przeszłość sięgnąć pamięcią? A może wystarczy zacząć teraz, a przeszłość wróci, wzbogacając teraźniejszość? To zaczynam bez ulubionych aforyzmów, cytatów z książek.

1 ... 96