| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Zakładki:
nutta malpa gazeta.pl
MÓJ DRUGI BLOG
PRZECZYTAŁAM
LISTA AUTORÓW I TYTUŁÓW
PRZEGLĄDAM BLOGI O KULTURZE
PRZEGLĄDAM INNE BLOGI
W SIECI
WYDAWNICTWA I KSIĘGARNIE
Wyspa NIKE
Wyspa noblistów
WYZWANIE CZYTELNICZE
Tagi

Audiobook

sobota, 27 marca 2010

Saga rodzinna obejmująca momenty przełomowe w życiu dwóch Chinek z Szanghaju zainteresowała mnie i wzruszyła. Opowieść Pearl snuta w pierwszej osobie pozwala spojrzeć nie tylko na pewien wycinek chińskiej historii, wielkomiejskiego stylu życia, ale i życia codziennego. Shanghaj zachodni z pięknymi dziewczętami istnieje obok tradycyjnego. Tu w latach trzydziestych wszystko  się zaczyna.

Pearl i May pochodzące z dobrze sytuowanej rodziny w wyniku bankructwa zmuszone są do zawarcia aranżowanych małżeństw i wyjazdu do USA. Osobisty bunt oraz agresja japońska na Chiny powodują, iż wszystko nie przebiega tak jak zaplanowano. To co było oddalone, staje się pożądane. Połączenie z nową, nieupragnioną rodziną w Los Angeles jest poprzedzone wielomiesięcznym pobytem na Angel Island, miejscu przyjmowania imigrantów. Po lekturze reportażu Małgorzaty Szejnert Wyspa klucz (tu: Nowy Jork) wiem, jak doskonale autorka opisała  zdarzenia, które miały tam miejsce. Życie w nowej rodzinie będące dla dziewczyn degradacją w hierarchii społecznej staje się sprawdzianem ich siły, zaradności, odnalezieniem sensu życia, tworzeniem więzi rodzinnych.

Lisa See zbudowała wyraziste postacie, a więzi między nimi nie są powierzchowne, sztuczne  i przesłodzone. Na plan pierwszy wysuwają się relacje siostrzane, ale też i budowanie zaufania między członkami rodziny po ujawnieniu paru skrywanych tajemnic. Nie można też jednoznacznie ocenić postaci i ich decyzji, bo krążymy między akceptacją a potępieniem, aż dochodzimy do zrozumienia motywów postępowania każdej z nich.

Historie z życia w Chinach, Los Angeles obfitują w tragedie, jednak obok nich są marzenia, plany na przyszłość, życie codzienne, bunt koegzystuje z małymi radościami.

Najważniejsze jest tu jednak zdarzenie kultur. Pielęgnowanie tradycji przywiezionej w sercu, myśl o ojczyźnie, marzenie o powrocie na starość przechodzi niedostrzegalnie dla tych ludzi w przyjmowanie nowego stylu życia kraju zamieszkania, poczucie zakorzenienia. Jest wprawdzie Chinetown (stare Chine City i New Chinetown), społeczność zamknięta, nieakceptowana przez wszystkich białych, ale młode pokolenie marzy o innej przyszłości, studiach dla swoich dzieci.

Autorka pięknie opisuje chińską enklawę, ale też i zainteresowanie Hollywood, które realizuje filmy i potrzebuje chińskich statystów. Na ekran przenoszona jest Ziemia łaskawa Pearl S. Buck. I tu można dodać, że krąg zainteresowań  i sympatii Lisy See ze wspomnianą noblistką jest zbieżny.

Z losami bohaterów i życiem łączy się historia, bo nie można się z niej wypisać. Lisa See przekazuje informacje niezbędne, często o charakterze publicystycznym, lecz subiektywnie. Ponieważ akcja książki obejmuje lata 1937 - 1957, stykamy się z II wojną światową, ale moje szczególne zainteresowanie wzbudziło odbieranie czasów McCarty'ego i słynnych polowań na komunistów, zmiany w Chinach widziane z oddali, a przede wszystkim zauroczenie Mao młodych amerykańskich Chińczyków.

Powieść Lisy See tak się kończy, iż oczekujemy ciągu dalszego.

Ponieważ wysłuchałam książki czytanej przez lektora, czas na ocenę interpretacji. Na początku do głosu Pauliny Holtz było mi trudno się przyzwyczaić, czułam jakiś zgrzyt w momentami pretensjonalnej modulacji głosu, wymowie spółgłosek syczących, z czasem jednak przyzwyczaiłam się i większą uwagę koncentrowałam na treści aniżeli na przekazie i próbie gry aktorskiej.

Powieść, obojętnie w jakiej postaci, polecam czytelnikom lubiącym obserwację życia mniejszości narodowych, imigrantów, którzy są jednocześnie związani z krajem swego urodzenia, ale i stają się zakorzenieni w nowej ojczyźnie. Życie codzienne prezentowane jest z perspektywy kobiet muszących być silnymi, by funkcjonowała rodzina. "Historie kobiet są nieważne" - tak mówią niektórzy, ale tu okazują się ważne, potrzebne i budujące.

______________________

Lisa See, Dziewczęta z Szanghaju / Shanghai Girls, przeł. Magdalena Słysz, czyta Paulina Holtz, CD, format mp3, czas nagrania: 900 min, Świat Książki, Warszawa 2010.

poniedziałek, 22 lutego 2010

Raczej unikałam do tej pory książek elektronicznych, chociaż lubiłam posłuchać w radiu fragmentów utworów, które ukazały się na rynku. Tym razem od wydawnictwa otrzymałam ciekawy pakiet: audioksiążkę i materiały śledcze dotyczące "Oka księżyca" (też wersję papierową książki). Bardzo ciekawa promocja połączona z konkursem dla czytelników na stronie.

Plusem audiobooków jest fakt, iż nie ciągnie do zajrzenia na ostatnie strony i słucha się po kolei, minusem - możliwość zrobienia błędu przy zapisie nazwisk i imion postaci, miejsc.

Poznając książkę w wersji audio, mimo woli słuchacz poddaje się interpretacji lektora. Tym razem dałam się prowadzić Arturowi Barcisiowi. Jego przekaz jest doskonały, dopasowany do stylu, a głosem balansuje między tajemnicą, obrzydliwą grozą i humorem, naiwnością i głupotą niektórych bohaterów.

Nie wiadomo, kto napisał powieść, być może jest to praca zespołowa paru osób z kręgu Hollywood zafascynowanych przede wszystkim kinem, filmami Tarantino i Rodrigeza. Aluzji i scen rodem z krwawego kina jest co niemiara. Czytelnik - słuchacz jest niemal zaproszony do konkursu wspomnień z kręgu kultury masowej. Cóż z tego, że jatka sąsiaduje z rynsztokowym językiem i humorem słownym, naturalistycznymi opisami. Tę powieść należy potraktować  z przymrużeniem oka. Stracony jest ten czytelnik, który lubi się utożsamiać z bohaterem, oczekuje przesłania, chce, by prymitywne osoby mówiły językiem salonowym. Książka jest jak gra komputerowa, przechodzi się na kolejne poziomy poznania zagadki, może niezbyt skomplikowanej, ale trzymającej w napięciu. Dopatrzymy się pastiszu wielu gatunków: thrillera kryminalnego,  powieści o wampirach, historii o kochankach - przestępcach, mnichach z umiejętnościami walki, tajemniczym zabójcy itp. Ja z zainteresowaniem śledziłam zręczną kompilację gatunków.

Santa Mondega jest parszywym miejscem na naszej planecie. Niby pozornie niewielka mieścina, ale jest w niej i wspaniałe muzeum, wyjątkowa biblioteka, trochę zajazdów dla turystów, a przede wszystkim knajpy, których się nie omija, mimo że cieszą się złą sławą. Co pięć lat liczba ludności zmniejsza się, gdyż  gościnnie bawiący w mieście Bourbon Kid lubi sobie postrzelać.

Santa Mondega to ważne miejsce Kosmosie. Wkrótce rozpocznie się kolejny Festiwal Księżycowy, ale najważniejsze jest zdobycie lub odzyskanie błyskotki zwanej Okiem Księżyca. Została skradziona z wyspy Hubal zamieszkiwanej przez mnichów-hubalan, a od jej bezpieczeństwa zależą losy świata. Posiadacz staje się nieśmiertelny, może nawet zatrzymać zaćmienie słońca na wieki.

Historia wędruje za postaciami detektywów - Jensenem i Somersem, mnichów Peta i Kyle'a, Dantego i Kacy, styka się z barmanem Sanchezem, Jessicą, Elvisem, Rodeo Rexem, grupą El Santino, Magiczną Damą. Tłum gęsty, podąża za tajemnicą, mając w tym własne interesy.

Niebagatelną rolę odgrywa wiedza z "Księgi mitologii księżycowej" i pożądanej "Księgi bez tytułu" z miejscowej biblioteki. Jaką rolę odegra ta ostatnia?

Powieść zdecydowanie dla tych o silnych nerwach, odporności na widok krwi i wylewających się wnętrzności, uszach niewrażliwych na soczysty język, wielbicieli czarnego humoru, bywalców wypożyczalni kaset wideo (jak Tarantino, dla którego była to szkoła zawodu).

Befsztyk dla wybranych luzaków.

______________________

Anonim, Księga bez tytułu / The Book with No Name, przeł. Nemo, audioksiążka mp3, czas nagrania 800 min., czyta Artur Barciś, Świat Książki 2009.